Prześlij dalej:

Każdy dzień, a nawet godzina potwierdzają, co było dla ludzi rozumnych oczywiste od samego początku. Religijne zawołania o misternych taktykach i nutach płynących z dwóch fortepianów przestały być zabawne, to po prostu ilustracja zawartości czaszek wyznawców bożka „wszystko pod kontrolą’. Nic nie jest pod kontrolą i co więcej, nic nie jest choćby w najmniejszym stopniu przewidywalne, bo Andrzej Duda i jego otoczenie w chwili próby zaliczyło test na ocenę dyskwalifikującą politycznie, moralnie i patriotycznie. Długo się zastanawiałem nad użyciem ostatniego słowa i tytułowej racji stanu, bo razi mnie nieludzko patos i machanie symbolami, jak ścierką do zmiatania kurzu z mebli. Zdecydowałem się sięgnąć po wielkie słowa na zasadzie podwójnego wyjątku, rzadko w moich tekstach się do tego odwołuję, ale i sytuacja jest wyjątkowa.

Zanim się w politycznej mgle wszyscy pogubimy warto zrobić krótkie zestawienie. Nieważne, co chciał kupić, zyskać, czy wyleasingować Andrzej Duda, cokolwiek by to nie było, spójrzmy na rubrykę strat. Zacznę do strat osobistych Andrzeja Dudy. Nie ma i już nigdy nie będzie miał tego, co dostał w kampanii z 2015 roku. Takiego zaangażowania, takiej pasji, bezinteresowności i momentami uwielbienia, nie dostanie nigdy więcej, bez wzglądu na to, jakie ostatecznie podejmie decyzje. Ta strata w sumie jest najmniejsza w skali strat politycznych i „patriotycznych” w odniesieniu do polskiej racji stanu. Przedszkolny błąd polityczny, czyli ugięcie się przed wyreżyserowanymi protestami głównie tłuszczy i co najwyżej kilku tysięcy ogłupionych ludzi, którzy ze swojej głupoty wyrosną, to jest coś nieprawdopodobnie tragicznego w skutkach.

Dotąd demonstracje KOD i całej reszty artystów pozbawionych dotacji, były symbolem bezskutecznego obciachu i nagle ta zbieranina ma poczucie, że dokonała cudów. Na ich ustach są wszystkie zwycięstwa świata, pokonali PiS, pokonali Kaczyńskiego, pokonali ciemnogród, uratowali Polskę przed powrotem do PRL, w końcu pokonali Prezydenta Polski. Andrzej Duda podniósł z kolan tłuszczę i zrobił z tłuszczy zwycięską armię, która teraz będzie szła do boju pod byle pretekstem, bo wie, że swoimi prymitywnymi metodami odniosła spektakularne zwycięstwo. Trzecia strata o takim samym albo jeszcze większym ciężarze gatunkowym to niesamowity smród zgniłej atmosfery zarówno w obozie koalicyjnym, jak i wśród elektoratu koalicji. Takiego smrodu nie wywołał nawet Marcinkiewicz, PJN i SP razem wzięci, tamte rozłamy i wygłupy miały miejsce w czasach, w których PiS i tak był skazany na porażkę.

Poniedziałkowa decyzja Andrzeja Dudy to zardzewiały nóż wbity w plecy PiS i przede wszystkim polskich nadziei na normalność. Stało się to w chwili, gdy PiS był o pół kroku od dobicia patologii po PRL i zbudowania Polski na polskich zasadach. Rzecz jasna to dzieło było też fundamentem sukcesu dla drugiej kadencji w jednych i drugich wyborach. Strata kolejna odnosi się do biegania po polskojęzycznych i zagranicznych salonach, gdzie tak cudownie klepią po ramionach i zapraszają na drogie wina. Bardzo mi przykro, ale gdy nie ma jasnych komunikatów, co się dzieje, to moim patriotycznym obowiązkiem jest pytać o sekwencję zdarzeń. W ubiegłym tygodniu Tusk usiłował się spotkać z Andrzejem Dudą. Po odmowie kancelarii, Tusk odszedł z kwitkiem.

Niemal natychmiast po tym zdarzeniu do Andrzeja Dudy dzwoni Angela Merkel i tego samego dnia do sejmu wpływa poprawka prezydencka 3/5 głosów. W poniedziałek dochodzi do tragedii w postaci zawetowania dwóch ustaw. W środę Timmermans „straszy” sankcjami w ramach art. 7. Proste pytanie! Dlaczego Timmermans na spokojnie mówi o tym w środę, skoro od soboty ubiegłego tygodnia Andrzej Duda mógł podpisać wszystkie trzy ustawy i co więcej dał do zrozumienia, że podpisze jeśli poprawka 3/5 wejdzie w życie? Odpowiedź może być tylko jedna i tłumacząca całe zachowanie Andrzeja Dudy – telefon od Merkel. Wszystkich wymienionych i wielu innych strat w całości nie uda się odrobić, taką cenę zapłaciliśmy za…

No właśnie za co? Obojętnie jak bardzo PiS, Kaczyński i Ziobro wyśmiewali i droczyli się z Andrzejem Dudą, z mojej strony i miliona wyborców miał pełne wsparcie i też potępienie takich zachowań. Polityk powinien to wytrzymać, a już na pewno politykowi z takich powodów nie wolno odreagowywać wetowaniem ustaw, które stanowią o przyszłości Polski. PiS wobec Andrzeja Dudy zachowywał się co najwyżej głupio, ale wobec Polski zachował się tak, jak powinien i wziął na barki ciężar reform, które cudem udało się przegłosować. Andrzej Duda swoją decyzją, liżącą rany po klapsach Kaczyńskiego i Ziobro, postawił na szali Polskę, a tego nawet taki umiarkowany patriota, jak ja wybaczyć nie umie. Cóżeś uczynił i cóżeś kupił za polską rację stanu Andrzeju Dudo?

6
27307 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

36 (liczba komentarzy)

  1. Czy by podpisał czy nie Unia i tak nas będzie tresować .Wojska niemieckie na granicy nie stały .Nie dorósł miekki jest ? Myślał że może kiedyś będzie musiał wrócić do prawniczego fachu? Co wtedy koledzy pomyślą.Wydaje mi się że nic z tych rzeczy .Dawno WSI  pracuje nad rozbiciem PIS  wystarczyło podpowiedzieć Kaczyński to stary lew czas przejąć schedę albo część stada masz dużą popularność ,zobacz jak cię żle traktują  jesteś odpowiedzialny za Polskę .Dał się podpuścić liczy na rozbicie wenątrz PIS będzie naturalnym magnesem .Czy się uda nie wiem ale stary lew chyba da mu po grzywie.

  2. "Cóżeś uczynił i cóżeś kupił za polską rację stanu Andzrzeju Dudo?" - historyczne pytanie.

    Starajmy się oddzielać ziarno od plew. Przestańmy zajmować się wszelkimi argumentacjami, gdyż te przeznaczone są tylko dla Idiotów. W polityce istotne są wyłącznie skutki planowanych i podejmowanych decyzji... zawsze analizujmy przewidywane lub zaistniałe skutki.

    Skutkiem wspólnych decyzji KE i naszej opozycji może być uwalenie rządu PiS-u i jak widać jest to ich celem. Podobnie jest z Ultimatum Andrzeja Dudy, które skutkuje zablokowaniem reformy sądownictwa oraz podzieleniem sympatyków dobrej zmiany. Nie dajmy się zwieść mgle informacyjnej, analizując wyłącznie skutki mamy szansę poznać faktyczne cele.

  3. A ja nadal nie rozumiem i chyba raczej czuję ogromne wyczekiwanie pod hasłem 'co dalej'?

    Załóżmy, że Prezydent 'pękł'. Nie wierzę, że stało się to za sprawą tłumów. Pierwsze demonstracje KOD za TK i przeciw PiS były o wiele bardziej spektakularne. Zatem dlaczego? Że po 45 minutach rozmowy zmienił front? No to słucham - co mogło paść w trakcie tej rozmowy - obietnica/szantaż/handel? 

    No to nie pękł. Dlaczego zatem? Ultimatum zabrzmiało dziwnie, z innej strony - mam dość retoryki PiSu. Czy naprawdę nie można było tych zmian przeprowadzić pod sztandarem 'wreszcie dostosujemy sądownictwo do standardów UE' co szkodziło tak sprawę rozegrać? Zmiast tego nastąpiła zwyczajowa szarża i pierdut w ścianę. Pięknie było!

    No to czynniki inne -  'racja stanu' ale właściwie jak definiujemy tę rację stanu? Nie chcemy być landem, ani z drugiej strony członkiem wspólnoty. Czyli chcemy sami o sobie stanowić. No dobra, ale wobec ruiny i mizerii którą mamy co powinniśmy robić - jak wstać z kolan, czy możemy sami (może tak, ale to potrwa dziesiąt lat) czy potrzebujemy sojusznika. Uśmiechnęły się do nas Stany, ale czy USA widzi w nas sojusznika czy tylko narzędzie rozgrywania własnych interesów. Dziś USA strzeliło do Nordstream2. Co to oznacza dla nas, czy możemy to wykorzystać czy możemy tylko obserwować? Pisałem wczoraj - czy mamy zapewnione ceny dostaw gazu skroplonego o określonej cenie w razie szantażu? Czy statki z tym gazem do nas dopłyną? Nordstream pozwala Niemcom zmniejszyć zużycie węgla i redukcję emisji (obecnie są największym 'emitentem' CO2). W perspektywie pozwala im z jeszcze większą dumą podnosić EKO kwestie i wymagać tego od innych krajów. No a co mamy my i co zamierzamy? Połączenie do Krk to perspektywa lat ilu? Przy czym prawie że wprost rzucamy rękawicę interesom niemieckim. Można, ale trzeba mieć plan, który świadomie realizują kolejne rządy.

    No właśnie - w jaki sposób obecny rząd zapewni ciągłość realizacji idei Trójmorza w razie zmiany u sterów? Kto nad tym będzie czuwał? Jeżeli wrócą do władzy 'by było jak było' to cała idea prawdopodobnie przejdzie w stan wegetacji, żeby nie było iż zdycha. No i cóż z tego, że chcemy? Oczywiście - wzory mamy piękne - II Rzeczpospolita podnosiła się z kolan i osiągnęła rzeczy zdumiewające, ale - sąsiedzi na wschodzie i zachodzie też mieli określone problemy. Wschód pogrążał się w odmętach komunizmu, a zachód przeżywał kryzys. Tym niemniej - potencjał sąsiadów zachodnich w 20 lat doprowadził do powstania siły, która zdemolowała naszą część europy dokumentnie. Wróć.

    No dobra - mamy podpisane ustawy, dzieje się. Pozbywamy się złogów i co dalej? Możemy ich zastąpić ludźmi przez nich kształconymi - może będzie trochę lepiej. Może pozbędziemy się spoiwa układu 'było jak było'. Ale czy te rozwiązania na pewno to gwarantowały? A w razie zmian władzy? To musi być precyzyjnie zaplanowane, by nie było odwrotu a nie przepychane kolanem.

    Tak, do tej reformy musi dojść, bo mając sprawiedliwe sądy, możemy pomału budować potencjał kraju - wolne sądy zapewnią wolne media, uczciwe przetargi, interes własny. Dlatego w naszym interesie jest takie przeprowadzenie tej przemiany, ale tak aby mucha na tym siadła a Unia nam klaskała. Ale to się robi DYPLOMACJĄ a nie wypowiedziami o lewackiej bandzie zwyrodnialców czyhających na cnotę i kasę naszą.

    --------------------------

    Pan Zbigniew odpowiedział Timermansowi. Musiał? Timmermans strzelił do rządu, więc właściwym organem jest rzecznik rządu. Przepraszam, ale przy takiej partyzantce sami się prosimy o wpie#dol!

  4. Podzielam Twój niepokój i także chciałbym znać odpowiedzi na te pytania.

  5. "Zwyczajowa szarża i pierdut w ścianę" :) No właśnie, jakaś wojna wybuchła, że nowe ustawy trzeba przepychać kolanem przez Parlament w ciągu kilku dni? Armia rosyjska stoi na wschodniej granicy i nie ma już czasu na normalną debatę? A może projekt ustawy został objęty tajemnicą państwową i żaden z posłów czy senatorów nie mógł go przeczytać od deski do deski w celu wyłapania oczywistych błędów? Żarty żartami, ale Prezydent pokazał właśnie, że jest pewna granica, której nie przekroczy i nie będzie brał odpowiedzialności za bałagam oraz brak wyobraźni. Jeżeli PJK nie wyciągnie z tej sytuacji wniosków i nie przypilnuje swoich ludzi żeby chociaż nie mylili liczby sędziów w pisanej ustawie to problem z pewnością jeszcze powróci. 

  6. I pomyśleć, że ten zdrajca Narodu siedzi sobie teraz przy ognisku i harcerzom opowiada o honorze. Szok. Nawet Gowin nie skrewił i już zapłacił cenę (Znak) i wiceminister którego już wywalili ze związku sędziów. A Adrianek schował się za spódnicę Romaszewskiej.

    Mam nadzieję, że nawróci się i jak Ziobro, będzie dla Ojczyzny zasuwał.

  7. Prezydent najprawdopodobniej pogrzebał swe szanse na drugą kadencję. Kaczyński się wściekł, wyborcy poobrażali, a wewnątrzpartyjne frakcje biorą się właśnie za łby. Gersdorf wraz z Rzeplińskim otwierają szampana. Tak, to wszystko prawda. Nie sposób z tym poleminować. Jednakże spróbujmy wyobrazić sobie co by było, gdyby PAD jednak uległ presji swojego środowiska i podpisał wadliwe ustawy. Na kim spoczęłaby prawna, a przede wszystkim moralna odpowiedzialność za złożenie podpisu pod dokumentem zawierającym karygodne błędy, przepychanym przez Parlament kolanem byleby tylko zdążyć przed wakacjami? Kto i jak miałby pacyfikować coraz bardziej histeryczne protesty najgorszego sortu i wspierających go tysięcy pożytecznych idiotów? Setki zdeterminowanych lewaków blokujących wyjazd z Sejmu czy agresywnie zaczepiających posłów PIS to już poważny problem logistyczny i finansowy, który trzeba byłoby jakoś rozwiązać. Kto zdołałby sprostować idący w świat przekaz "dyktatura PIS bije spokojnych obywateli", skoro z "polskimi obozami śmierci" mamy nadal taki problem, a tu rzecz byłaby świeża i na czasie w przekazie na żywo? Wreszcie przy założeniu, że zgodnie z życzeniem wielu PAD podpisałby wszystkie trzy ustawy, kto zagwarantowałby wynik wyborów za dwa lata i to, że z ramienia koalicji PO + Nowoczesna + PSL obdarzonym ogromną władzą Prokuratorem Generalnych nie zostałby np. Borys Budka? A w takim przypadku droga do realizacji planu Schetyny "5 lat za popieranie Kaczyńskiego" stałaby otworem. Kadencja Andrzeja Dudy kończy się za 3 lata, a potem procesy, procesy i jeszcze raz procesy, bo już nie miałby kto stosować prawa łaski (Kamiński za CBA, PJK i premier Szydło za "zamach na sądy", Szyszko za puszczę- zresztą, ma się swojego Prokuratora Generalnego z uprawnieniami z nowej ustawy to paragraf zawsze się znajdzie). W tym krótkim tekście tylko sygnalizuję każdy z tych problemów. Kadencja mija, a wprowadzony mechanizm pozostałby i z dużym prawdopodobnieństwem obróciłby się przeciwko obozowi niepodległościowemu. Dlatego bardzo się cieszę, że PAD postanowił, parafrazując słowa Gospodarza, kupić rację stanu za cenę swojej drugiej kadencji. Szkoda człowieka, ale to był dobry deal. 

  8. Otóż to - sporo tu komentujących święcie wierzy, że w wyniku bieżących przemian za dwa lata wszyscy pialiby z zachwytu i głosowali na PiS a istniejąca opozycja taplałaby się w okolicy progu wyborczego. Procesy byłyby pokończone, winni siedzieliby, a Polska stopniowo wchodziłaby na ścieżkę błyskawicznego rozwoju dzięki swoim wysokim technologiom. Też tak myślałem, a potem się obudziłem. 
    Komisja AmberGold trwa ile? I jakie konkretne ustalenia? Procesy oczyszczające zajmą niestety lata i będą bolesne.
    ----
    a propos uczelni - chyba nawet nie wiecie jaką mizerię mamy w świecie nauki dzięki docentom z mianowania. Tam też była w dużej mierze selekcja negatywna. To też jest UGÓR!

  9. 3/5 czyli A.Duda nic nie zrobi osi WSI-Berlin-Moskwa-Pekin? - czyli z cyklu nic nie wiem i zasieję jeszcze więcej watpliwości:

    - przypominacie sobie, jak wymiękł Tsipras (premier Grecji z lewicowej Sirizy) po rozmowie z Tuskiem (wykonywał wtedy robotę zleconą przez Merkel)? Nie pamiętam dokładnie o co chodziło, chyba o zaakceptowanie jakiś drakońskich warunków "pomocy dla Grecji" które chyba nawet zostały wczęsniej odrzucone w referendum? Tsipras pojechął bardzo hardy i bardzo długo się opierał. To tak odnośnie tej rozmowy telefonicznej z Merkel.

    - przypominacie sobie, jak A.Duda wypoczywał bodajże w Toskanii po kampanii i jak się okazało, że ten ośrodek czy posiadłość jest własnością jakiegoś eskbeka?

    - przypominacie sobie, jak blokował A.Macierewiczowi wymianę starych generałów w Wojsku Polskim?

    - uwiarygodnianie kard. K.Nycza (zdjęcia z nim i żoną PAD), uwiarygodnianie rok w rok J.Owsiaka - też z aktywnym udziałem Pierwszej Damy. Teraz uwiarygadnia tak samo I prezes SN panią prof. Gersdorf, aż cała jest w skowronkach.

    Nie za dużo tego wszystkiego było?

    A jeżeli w Sejmie byłaby większość 3/5 to prezydent nie bierze żadnej odpowiedzialności za legislację - 3/5 jest potrzebne bodajże do odrzucenia weta prezydenta.

    Dziwi mnie brak wsparcia USA (ich interesy to Trójmorze, dostawy LNG, rozgrywanie Niemiec, Rosji ChRL). Chyba prezydent Trump ma bardzo słabą pozycję - coś mi się obiło, że uwalili kolejny raz w Senacie jego jedną z głównych obietnic wyborczych, czyli zastąpienie ObamaCare i to głosami senatorów republikańskich (na TT wpominał coś o sen. pani Murkowski z Alaski) oraz jest bardzo słabo informowany, a wręcz dezinformowany - wpomnienie TW Bolka w pozytywnym kontekscie podczas przemówienia. Tuż po jego wyborze, ambasador USA w Polsce źle się o nim wypowiadał.

    EDIT: może pomysłem jest dokoptowanie do Trójmorza Turcji Erdogana, skoro nie można liczyć na USA - Turków sporo jest w Niemczech, a do tego są związani tak z ojczyzną, że choćby mogli się wymigać, to specjalnie jadą odbywać do Turcji służbę wojskową - tak przynajmniej słyszałem.

  10. Turcja... ciekawy pomysł ale czy realny? Turcja zbliżyła się do Rosji. Turcja grozi wypuszczeniem migrantów. Turcja jest obca kulturowo. Turcja stukała do drzwi Unii i chyba się na Unię trochę wypięła. Ale Turcja jest zaangażowana w F-35 z drugiej strony czyli jakieś relacje z USA musi mieć. Ciekawe.

  11. Jako wyborca PAD czuję ogromn rozczarowanie postawą Prezydenta. Nie mogę sobie znależć miejsca i nie rozumiem tego co się dzieje ale mam również poczucie zagrożenia. Szanowny Panie Radktorze proszę o odrobinę pocieszenia. Jakie są możliwe scenariusze rozwoju konfliktu?

  12. avatar

    Cały czas jestem w szoku, jak wielu z nas. Zachowanie PAD było tak inne od jego dotychczasowego, że nadal nie mogę uwierzyć w to, co zobaczyłam. Zobaczyłam zupełnie inną osobę!

    Teraz ta atmosfera niepewności co będzie dalej i wrażenie, że dryfujemy, bo znikąd jakiejś pocieszającej informacji. I jeszcze ataki tego idioty Timmermansa! Nie wspominając Tuska i Merkel. Trzeba mieć stalowe nerwy, aby to przetrwać. Myślicie, że referendum w sprawie wyjścia z Unii coś da? Nie wierzę, aby ktokolwiek nam na takie wyjście pozwolił. To stado wilków i hien atakujacych Polskę ze wszystkich możliwych stron może pokonać tylko jakaś kolejna interwencja Pana Boga. Skąd brać nadzieję, jeśli nie od Niego, ale nie jest łatwo. Nie jest łatwo, jeśli się kocha Polskę i popiera PJK oraz jego politykę....

  13. avatar

    -"Zacznę do strat osobistych Andrzeja Dudy." AD już nie ma i nie będzie, zagrał większego pajaca niż Rysiu z Grzesiem razem a ci których obronił z uśmiechem na ustach utopią go dla przykładu w łyżce. Jak raz zdradził drugi raz zrobi to samo i na pohybel.
    -"Poniedziałkowa decyzja Andrzeja Dudy to zardzewiały nóż wbity w plecy PiS". Nie w plecy PiS a w plecy Polaków bo to Polacy ( nie polskojęzyczni) ustawy czyszczącej to bagno.
    -"telefon od Merkel". I wszystko jasne następny zdrajca do kompletu. Oj nie ma Kaczyński ręki ani do trzymania za mordę jak Tusk ani do nominacji

  14. avatar

    Straty osobiste PAD w ogóle mnie nie interesują i nie powinniśmy się nimi zajmować. Do przyszłych wyborów jeszcze jest czas, może się wiele wydarzyć, a decyzji o poparciu i tak nie będziemy podejmować dzisiaj czy jutro, ale gdy przyjdzie na to czas.

    Najważniejsze są straty Polski i tylko to ma znaczenie. Ciagle w głębi duszy mam nadzieję, że ta sytuacja obróci się na naszą korzyść. Taką niepoprawną optymistką jestem. Muszę żyć jakąś nadzieją, bo inaczej wyć się chce, gdyż zło, które wychyla się z każdej strony jest przerażające.

  15. avatar

    Podobno jutro w "Rozmowach niedokończonych" ma być Jarosław Kaczyński. 

  16. Blisko 30 lat sądy czekają na zmianę więc dwa miesiące dużej różnicy nie zrobią. Uważam, że nie ma potrzeby tak panicznie podgrzewać atmosfery. Trzeba  za to poczekać na propozycje PAD. Mam nadzieję, że ustawy prezydenckie spowodują również radykalne przyśpieszenie rozpatrywania spraw i orzekania wyroków tak jak ma to miejsce w USA i czego najlepszym przykładem jest Bernard Lawrence Madoff amerykański finansista żydowskiego pochodzenia, który 11 grudnia 2008 został aresztowany przez FBI, a 29 czerwca 2009 skazany na 150 lat więzienia za stworzenie piramidy finansowej  w której poszkodowanych zostało ok. 13,5 tys. indywidualnych inwestorów i organizacji. Łączne straty oszukanych są różnie szacowane – początkowo sądzono, że to nawet ok. 65 miliardów dolarów. Ciekawe ile czasu potrwa proces Amber Gold dzięki obecnemu systemowi, a ile czasu zajęłoby to w USA?

  17. Czy pewną wskazówką w rozważaniach "dlaczego?" nie jest pobyt PAD-a na Jasnej Górze dzień przed ogłoszeniem decyzji zawetowania dwóch ustaw? Podziękowania ze strony abpa Gądeckiego po? Swoją drogą wystąpienie abpa przeszło bez echa. Czy nie było tu "mediacji" Episkopatu? Przecież wiadomo, że przy takim tempie i kierunku reform PiS, prędzej czy później powróciłby temat lustracji. Jak lustracja została "załatwiona" w szeregach kk w Polsce- wiadomo. Spokój za wszelką cenę! Dla Prezesa ważniejsza jest wierność prawdzie i zasadom. Purpury nie robią na nim wrażenie. Co innego grzeczny "ministrant". Może PAD-a urobiła nie tyle ulica, co "wyższa racja". Swoją drogą (pominąwszy teologiczne aspekty) czy biskupi nie mają też często cech kasty?

  18. No wlasnie - ANDRZEJU DUDO , bo juz nie panie prezydencie !  Po tej decyzji , dla mnie i przypuszczam , ze dla setek tysiecy Polakow w Polsce i za granica , wlasnie skonczyla sie ta prezydentura !  Codziennie analizuje ten temat i dzisiaj przegladajac portale zauwazylem taka mala niepozorna informacje z ktorej wynika , ze Biskupi bardzo chwala decyzje prezydenta . Wniosek jest oczywisty i zarazem przygnebiajacy . Lustracja wymiaru sprawiedliwosci odbyla sie na takich samych zasadach jak oczyszczenie KK z kolaborantow w sutannach . Zreszta analogii  jest wiele ale najwazniejsza , to STRACH PRZED ZMIANAMI !

  19. Ten obrazek pochodzi z Placu Solidarności w Gdańsku, gdzie 22 lipca wygłaszał swoje oracje Lech z Popowa. Posłuchajcie sobie od 33 sekundy jak ludzie reagują na jego pychę.
    I poczytajcie sobie komentarze: http://trojmias...

    A ja się zastanawiam: a co by było gdyby prezydent Duda podpisał wszystkie 3 ustawy?
    Jaki byłby dalszy scenariusz? Wykrzyczeliby się i za miesiąc uspokoiłoby się wszystko jak po sprawie TK?
    14 sierpnia to 37 rocznica strajku sierpniowego. 10 sierpnia mogłoby być gorąco jak nigdy od 1981 roku.

    Zastanawia mnie i dziwi też dziękczynny list bpa Gądeckiego. Toż to szok!
    Inna sprawa: a czy PIS jest pewien, że wygra wybory za 2 lata?
    Jeśli nie, to inna władza będzie korzystała z "dobrodziejstwa" tych ustaw.

  20. Mam pytanie do autora. Jestem ciekawy Pańskiego zdania. Należy uznać, iż reforma sądownictwa była ukoronowaniem "dobrej zmiany". Symbolicznym końcem postkomuny...dlaczego PIS nie przygotowało jej należycie? Występowały w niej podstawowe błędy. Pomijam fakt, że takie ustawy powinni mieć gotowe już od dawna, ale należy założyć, że akurat takie ustawy były czytane i edytowane przez Ministra Sprawiedliwości, Piotrowicza, partyjnych prawników i samego Kaczyńskiego. Skąd się tam wziely te błędy? Odnoszę nieodparte razenie, że zostało to zrobione celowo... Błąd w długości kadencji jednego z najważniejszych urzędów, które zostały uregulowane w ustawie. Przecież zapewne oni o tym dyskutowali godzinami... 

  21. Ze strony Jrosława najbardziej lubię blitzkriegi - szybkie reagowanie. Jeśli ten gnój Łapiński mówi to co mówi tzn., że albo jako głos prezydenta wyraża jego zdanie - wówczas prezydent byłby takim właśnie gnojkiem, albo jets inna wersja: Duda nad niczym nie panuje. Czyli tak czy owak dupa blada. Kiedyś Bolek współpracownik SB powiedział chamsko o LK  "durnia mamy za prezydenta", teraz wiemy, że albo gnojka albo dzieciaka mamy za prezydenta.

    Rząd powinien wobec szefa rządzącego gnojkiem Łapińskim wystawić ultimatum: Łapa natychmiast wylatuje to w budżecie 2018 kancelaria prezydenta otrzyma powiedzmy 20 proc. mniej niż w 2017, jeśli Łapa zostaje to minus 30 proc. Proszę mi tu nie odpowiadać, że kancelaria musi mieć, bo prezydent reprezentuje itd., bo ten gość wiele nie ugra, gdy pampersów nie nadąża zmieniać. Szybki blitzkrieg choćby tego rodzaju zastosować.

  22. W sytuacyjnych nożycach - od miękkiego Dudy do zdrady punkt ciężkości powoli, ale w sposób ciągły przesuwa się w stronę zdrady. Zdrada nie musi być typu twardego - "przechodzę do obozu PO/N/PSL", może być typu miękkiego - "przechodzę do obozu własnego, a Tuska i jego właścicielkę ukatrupię przy najbliższej okazji". Osobiście nie wróżę żadnych szans wariantowi drugiemu - innym spojrzeniem na ustawy sądownicze nie zbuduje się partii politycznej (nawet kanapowej - chyba że WSI podeśle członków). "Budowniczowie" partii politycznych powinni sobie przypomnieć losy Ruchu Palikota/Twojego Ruchu, Wiplera, Partii Pracy, coś tam tworzył Borowski, coś tam tworzył Kwaśniewski z Kaliszem, Miller też zdaje się próbował, chyba już kilka partii wypromował Korwin-Mikke. W stanie "miękkiej" zdrady jest cały czas ZZ, ale on nie wbił na odchodnym PJK zardzewiałego noża w plecy, jest ideowy, może za szybko (albo i nie) chciał awansować w PiS, choć dostał wtedy (2005) do prowadzenia odpowiedzialny resort. Jeśli chodzi o PAD-a cokolwiek by teraz nie zrobił jego wolta wbrew pozorom (albo i WSI-owym nadziejom) osłabia obóz patriotyczny o jedną osobę - właśnie PAD-a, a w sztukach jest to nieskończenie mała niższego rzędu, bo kto z nas zmieni poglądy na dekomunizacją sądów dlatego, że PAD chce miękkiej (czyli żadnej)? Różnimy się między sobą (lub sami ze sobą jak ja) tylko w ocenie postępowania PAD-a, ale przecież nie w sprawie "dobrej zmiany" w sądach. 

  23. Trudno mi wytlumaczyc numer PADa zwykla krotkowzrocznoscia, mial jeszcze prawie pol pieprzonej kadencji na niezalezne rumakowanie.

    Moze to kwestia mojej kiepskiej dyspozycji na widok tego, jak wszystko sie sypnelo, ale wydaje mi sie, ze jego decyzja jest wynikiem czynnikow geopolitycznych o ciezarze bedacym poza kontrola jakiejkolwiek konfiguracji na polskiej scenie politycznej poza samodzielna kontrola nawet Angeli. To co zrobil PAD to opcja atomowa, przy ktorej kwestia jego drugiej kadencji to rzecz drugorzedna i nie przemawia do mnie argument, ze wszystkiemu winna jest jego ambicja, albo ze popuscil na widok akcji "znicz". Scenariusz tego co sie dzieje na pewno nie byl pisany na kolanie, za bardzo to wszystko jest skoordynowane, na roznych poziomach - kadrowym, prawnym, PRowym... RAZ, moj ulubieniec, jest w moim przekonaniu idealnym papierkiem lakmusowym calej sprawy - jezeli taka pi...czka zagrala va banque, to musial miec dobry powod zeby zrobic to wlasnie teraz.

    A swoja droga - jaka trzeba byc k...wa zeby tak wy...ac M. Kaminskiego?

  24. krótko mówiąc - prezydent właśnie zaliczył swoją  "Maderę"

    w takich sytuacjach zawsze aktualne jest pytanie: czy to był wyjazd prywatny, czy służbowy?

     

  25. Wystąpienie prez. Dudy (3/5) w swym stylu, jako żywo przypomniała mi "rewelacje" min. Glińskiego, na temat swojej żony, a właściwie osób ze skompromitowanych środowisk, z którymi się zadawała. Czy ci dwaj mają tego samego choreografa? Odszukałem artykuł MK z tamtego okresu i znalazłem mój wpis:

    gryf – Listopad 26, 2016 5:32 Parys, Janosik, Robin Hood i Glinski polegli za przyczyna swoich kobiet. Smutne? Smutniejszym jest to, ze wciaz jest partanina i to nie tylko w PiSie, ale we wszystkich opcjach politycznych, jednakowa prowizorka. Czy jest jakikolwiek system sprawdzania kandydatow na stanowiska - historie zycia ich zon, dzieci, rodzicow i innych bliskich na CZYSTOSC? Popatrzcie w przeszlosc - zona Gierka latala Tutka do fryzjera w Paryzu, Kwasniewskiego* obwieszala sie klejnotami jak choinka, Caucesku wybudowal sobie Taj Mahal, brat prezydentowej to pajac. Jedynym kryterium oceny: my go znamy, to fajny gosc, a on tymczasem ciagnie za soba jakas miernote, ktora wciagnie go do rowu np. "pozyczajac cos" i zapominajc zwrocic, no i voila - ktos trzyma za grdyke! Czy to q... jest trudne do zrozumienia? Przeswietlanie wszystkich politykow - po prostu dla dobra sprawy i kreowanie nowych nastepcow - bo wiele jest do stracenia. Amen!

    *ten to sam z siebie; chodzi na ekologicznym metanolu, Bula nie wspominam, bo dawno temu powinien byc nabity na pal przed Palacem Namiestnikowskim ;)

    Na miłość Boską! Dziadostwo, dziadostwo, dziadostwo! Partanina w doborze kadr mści się okrutnie. Coś w rodzju "grupy dochodzeniowej" składającej się z najbardziej zaufanych ludzi, musi "wywrócić na lewo" WSZYSTKICH do następnych wyborów i każdego nowego kandydata. PiS musi dokonać naboru nowych ludzi, wielu. Dać im się otrzaskać w samorządach i pozbyć się tych, którzy kopulują z przeciwnikami (sygnały o takich dochodzą). Skończyć raz na zawsze z dojutrkowskiem. Bycie przewidującym to cnota.

  26. avatar

    W wystąpnieniu 22 lipca 2017 Viktor Orban mówił o zagrożeniu kultury europejskiej i obronie Europy przed potopem islamskim. Nie zabrakło także kilku pięknych zdań o Polsce.

    Powiedział:"musimy sprawić, by było to zupełnie jasne, że żadna kampania inkwizycyjna przeciwko Polsce nie będzie udana, ponieważ Węgry wykorzystają każdą prawną możliwość w Unii Europejskiej, by okazać solidarność z Polakami. "

     

    http://www.polskacanada.com/viktor-orban-o-polakach-i-unii-europejskiej/

  27. Wolę jednak wierzyć w deklarowaną przez Dudusia jego wyjątkową mądrość. Może faktycznie ustawy jakie zaproponuje zażegnają konflikt i skutecznie usuną układ mafijny ze środowiska sędziowskiego. Już we wrześniu poznamy wartość Dudusia... Genialny mędrzec czy zwykły oszuścik.

  28. A ja znam opinie prawnika z bliskiego otoczenia Ziobry w MS. I on uwaza, ze te ustawy o SN i KRS byly tragiczne. Jego zdaniem sposob rozgrania sprawy z PAD kwalifikuje Ziobre do dymisji

  29. avatar

    Andrzej Duda, to przeciętny urzednik z kancelarii ś.p. Prezydenta Kaczyńskiego, świadomie wystawiony na Prezydenta RP Przez Pana Jarka celem podpisywania przeglosowanych ustaw PiS. Andrzej Duda do pięt nie sięga Ziobrze ani któremukolwiek z ministrów Premier Szydło - ot taki harcerz, szlachetna miernota, nie przygotowana do walki z gangsterami.

    =====

    Duda zapomniał o swojej roli i spróbował się uniezależnić - to koniec jego i tak słabej kariery. No chyba że w peło czy u innych lewaków.

  30. No proszę JK to taki polityczny geniusz a tutaj taki błąd ? Przypadek ?

  31. Witam w klubie wydymanych PiS-owców;)

  32. Co moge powiedzieć o Andrzeju Dudzie? Głosowałem na niego bo został wskazany przez Kaczyńskiego, osoboście był przeze mnie postrzegany jako trzecia liga w PiS. Symptomatyczne że moją nieufnośc wzbudziło bieganie na każde zawołanie "braci" starszych czy do Kielc czy do otwartego biura w Warszawie reketerów z NY z pejsami a ,bidulka, nie znalazł chęci ani czasu na uczestnictwo w obchodach ludobjstwa wołyńskiego...

  33. avatar

    Szanowny Piotrze,

     

    rzadko pisuje bo zwykle zgadzam sie z Toba w 100 , a czasem w 110 %. Ale dzis nie zgadzam sie  ani troche. Zawsze imponowala mi zelazna logika i odpornosc na szumy informacyjne. Co Ci sie stalo ze napisales artykul pod teze ze Duda to zdrajca. Bo Gadowski tez tak mowi?   

    Piszesz ze kierowala nim jakas prywata i ze przestraszyl sie  protestujacych tlumow.  No nie badz smieszny. Prezydentowi nawet 10 azy taki tlum nic nie zrobi. Prezydent jest nieusuwalny. ( no chyba ze gdzies poleci). Rzad natomiast niekoniecznie musi dotrwac do normalnego konca kadencji. Koalicje rzadza sie swoimi prawami. Wiec jesli powodem mialoby byc juleganie ulicy to raczej w interesie rzadu niz prezydenta.  Ale to na pewno nie jest Ten powod. Sadze nawet ze to niejest tez telefon Makreli. Ten ruch to po to zeby zyskac na czasie. NIe wiem tylko po co. Bo na pewno nie po to zeby napisac nowe ustawy. Przeciez wiadomo ze ustawe musi przyjac parlament, wiec i tak PIS decyduje.  Pozostaje jeszcze kwestia nastepnych wybowow.  Nie ma gwarancji ze PIS je wygra. A jesli przegra z elektoratem a nie z WSI? To wtedy zaden kandydat PIS ( Szydlo, Morawiecki  czy sam Ziobro nawet) nie ma szans z Tuskiem i  wtedy tylko Duda ma szanse.

    Pomysl , przeanalizuj i napisz tekst :" Mimo ze wszystko tak wyglada Prezydent Duda nie jest zdrajca"

  34. Frapująca logika. Twierdzisz, że lepiej jest dać dupy zawczasu? Sadźmy rabatki gdy wokół płonie las? Duduś podrzucił płonącą żagiew, a Ty sugerujesz, że zrobił to z miłości do narodu? Sugerujesz, by zostawić wszystko jak było, z sędziowską mafią i potężnym układem przestępczym zakorzenionym w komunie i partiach opozycyjnych?

  35. Strasznie śmierdzi ten telefon od carycy Anieli. Czyżby wykorzystano "smrodek" z przygotowań do wylotu do Smoleńska? A może hipoteza dwóch miejsc jest trafna a część byłych pracowników Kancelarii Prezydenta Kaczyńskiego coś wie lub podejrzewa stąd łatwość w zastraszaniu poszczególnych osób. (p. Duda tam pracował - to komentarz dla osób z mniejszym zacięciem do historii). Dodam tylko, że Sasin też mi wydaje się podejrzany.