szukrijew - wpisy na blogu w roku 2009
- 28 grudnia 2009 r.
Opowieść po-wigil-lijna.
-Żesz kurna, chyba zesrałem sie w gacie- powiedział z gniewem Jacuś. ->> - 22 grudnia 2009 r.
Pytania ważne, istotne i niezwykle kluczowe, oraz parę życzeń, to tylko raz do roku...
Dręczą mnie w życiu różne rzeczy, życie człowiecze to w zasadzie jedna wielka fizyczno - duchowa udręka.->> - 16 grudnia 2009 r.
Tylko cyganka prawdę ci powie.
->> - 11 grudnia 2009 r.
A mógł zabić...
->> - 8 grudnia 2009 r.
Boję się strasznie. Bójcie się i wy.
We Wrocławiu mieście to się stało, stało, wiem to, bom z pierwszej ręki słyszał, a co wiem, opowiem. ->> - 7 grudnia 2009 r.
Radykalni się radykalizują, czyli duch resentymentu w natarciu.
Z niepokojem i troską obserwuję od jakiegoś czasu szerzące się w społeczeństwie, ->> - 25 listopada 2009 r.
Tragiczny finał, czy szczęśliwe zakończenie?
A było to tak. Wpadli z bronią, napadli, pogrozili, dać kazali, zabrali i uciekli. Po bezpośrednim ucieknięciu pieszym z miejsca bezpośredniego dokonania czynu, ->> - 22 listopada 2009 r.
Kolekcję znaczków okazyjnie sprzedam.
Więc chce pan kupić moje znaczki? No proszę. Wielu w tej sprawie dzwoniło, ale dopiero pan pierwszy przyszedł obejrzeć. Kawy, herbaty? Żaden kłopot, proszę siadać, zaraz nastawię wodę. Mleko, cukier?->> - 29 października 2009 r.
Państwo zdycha, kurnik płonie, w mordę jeżyka, ratujta się! Z dziada pradziada, dziadostwo, dziadowskie, śmierdzą skarpety...
A mnie to zwisa. Upadało państwo polskie po wielokroć. Różne były upadku koleje, losy, okoliczności, wyniki. Raz padało z wdziękiem na ryj, czasem tylko na kolano, nieraz boleśnie na dupę. ->> - 29 września 2009 r.
Uciąć Polańskiemu fiuta, pedofilowi je...nemu, Amen!
Tłum się na rynku zebrał wielki, jak to przed każdą egzekucją bywa.->> - 24 września 2009 r.
Piszcie wy Kurak do Palikota.
Ciułanie na nagrody, sprzedawanie książek wirtualnych i takie tam inne, wszystko jest marność, zwłaszcza gdy pieniądze „walają się na ulicy”. ->> - 10 września 2009 r.
Biskup sapie w słuchawkę.
„-Cześć mały, byłeś wczoraj niegrzeczny? -Kto mówi? -To ja... -Kto? -Twój ulubiony, personalny biskup... co masz na sobie..?” -Ja, eee... krawat... -Taak... -Eeee, buty... i ten, no, gajer... ->> - 2 września 2009 r.
Feta była że ho ho. Przyjechali wszyscy którzy nas napadli, zdrajcy nie zaszczycili...
Pierwsza część tytułu to dzieło mojej pani. Tak jej się dowcipnie powiedziało gdy słuchaliśmy w radiu (w radio, słuchaliśmy odbiornika radiowego...->> - 16 lipca 2009 r.
Myjcie się czarnuchy, bo nie znacie dnia ani godziny.
Gadajo ludzi gadajo, pierdolo ludzie, pierdolo. Sponiewierał papa Rydzyk czarnego, czy uciesznym żartem rozbawił miłe staruszki z różańcami. ->> - 27 kwietnia 2009 r.
To nie ja, to brat, pisnął Jarosław "Dziewczynka" Kaczyński i zaczął kapować. Nie brzmi fajnie? Spróbujmy więc z innej beczki.
W świecie po drugiej stronie lustra, gdzie możliwe jest prawie wszystko, niemożliwym nie jest prawie nic, a to co ma każdy w głowie, może też mieć w nogach,->> - 20 kwietnia 2009 r.
Kto chleje zbyt wiele i dlaczego znowu Kaczyński?
Kopanie leżącego jest czynnością zarówno łatwą, jak i przyjemną, zwłaszcza gdy leżący całokształtem bytowania po stokroć sobie na kopy zasłużył. ->> - 25 marca 2009 r.
Uroki bytowania, bez politykowania. Zima z Wiosną za bary się biorą, a myślenie jednak boli.
Ranka jednego wstałem sobie do pracy, a słońce świeciło blaskiem tak jasnym, że aż dzikim. Skoro tak, to tak, ciuch zimowy z futrzastym kapturem ostał się był na kołku, a ja z uśmiechem na ->> - 10 marca 2009 r.
Z monopoli preferuję sklep monopolowy. Z zagrożeń dla demokracji, nie cierpię w Polakach syndromu: "siekierka na kijek".
->> - 6 marca 2009 r.
Kura dostał laptopa, diabeł ogarek, a świat Fotygę.
Z radością i dumą przyjąłem werdykty, co w nich głosdający blogerem roku kuraka zrobili, a srebrnoustą dwatysiące ósmego- Rokitową.->> - 19 lutego 2009 r.
Przyszłem, popatrzałem i wyszłem. Jarosława pięć minut na debacie o kryzysie.
Czyny, nie cuda proszę państwa, czyny nie cuda. Jak my rządziliśmy, było dobrze, jak oni rządzą, jest niedobrze. Każde dziecko to widzi, każdy ślepy koń to dostrzega.->> - 16 lutego 2009 r.
Godność nasza powszednia.
„POETA Po całym świecie możesz szukać Polski, panno młoda, ->> - 13 lutego 2009 r.
Wiemy już że Czuma musi odejść. Co dalej z naszym biednym krajem, wie tylko jedna OSOBA.
Autorytet moralny i człowiek renesansu, nowa jakość dziennikarstwa, duchowy pogromca Tadeusza Mazowieckiego w kategorii siła spokoju, gwiazda TV...->> - 9 lutego 2009 r.
Tragedia już się stała, teraz zostaje pytanie, czy jako kraj, naród, społeczeństwo, wyjdziemy z niej z ludzką twarzą.
Nie udało się uratować polskiego zakładnika. Nie mieliśmy na to wpływu. Obserwujemy co działo się przed, co stało się po jego śmierci. Tu można więcej.->> - 3 lutego 2009 r.
Kopię dziada mocniej niż kibol i jestem z tego dumny.
Pis zdycha, pis umiera, Kaczyński się kończy i pozwólmy mu konać w spokoju. Pis nie ma pomysłu, prezes zrobił tuning twarzy i nic poza tym. ->> - 27 stycznia 2009 r.
Odzyskaliśmy Ministerstwo Sprawiedliwości?
Zachodziłem wczoraj w głowę, rozmyślałem i knułem ile wlezie. Zrodziło się z tego tyle, że wyjść powinienem od jedynego słusznego pytania: o co chodzi, a raczej, o ch...j chodzi?->> - 12 stycznia 2009 r.
Czy istnieć może coś takiego jak cechy narodowe? Tak, tak, po trzykroć tak! I bedę bronił tej tezy jak suka szczeniąt.
->> - 6 stycznia 2009 r.
Panie Lis, spieprzyłeś pan sprawę jak małe dziecko. Już nie wiem kogo tu teraz nazwać ministrantem
Oglądałem wczoraj w TV Lisa, takie moje ostatnie zboczenie, akurat pora kiedy do kolacji w poniedziałki zasiadam, popatruję więc kto tam co do powiedzenia, wystękania, czy jak wczoraj pani Seneszyn, d->>

