Sztuka delektowania się życiem.
Paris, Paris. Z Paryżem łączę jedno traumatczne, choć interesujące doświadczenie. Reszta to już czysta rozkosz. Gdy we wtorek okazało się, iż z powodu strajku na lotnisku będziemy z Moniką zmuszeni przedłużyć nasz weekend w miescie Moliera, Heinricha Heine czy Edith Piaf, zamiast normalnej w podobnej sytuacji nerwowości, reakcje oscylowały raczej w okolicach „hmm fajnie...jak strajk to strajk, nic się nie da zrobić”
„ Czy może przebookować państwu z przesiadką w Wiedniu z innego lotniska? odezwała się plynnie mówiąca po angielsku Azjatka na lotnisku Orly
„Ach z przesiadką..., nie nie zaczekamy do jutra na regularny lot”
Kto nigdy nie siedział w romantycznej kafejce na Montmartre pewnie nigdy też nie zrozumie dlaczego Hemmingway, Chopin czy Picasso ciągle powracali pod wieżę Eiffla w poszukiwaniu natchnienia. Gdzież indziej Mickiewicz mógł napisać swoje największe dzieła? Skąd indziej Giedroyc mógł spojrzeć z nowymi ideami na Polskę? W jakim innym miejscu można naprawdę docenić Kieślowskiego?
Czy ktoś kto nigdy nie miał, bedac na szczycie wieży Notre Dame, niczym Quasimodo w towarzystwie kamiennych posągów, Paryża u swoich stóp, może w ogóle powiedzieć o sobie, że żył?
Może...ale nigdy nie zazna uczucia, że nawet mając wygląd szkarady można wypełnić się niepowtarzalnym pięknem i unieść się w takie miejsca, o których istnieniu inni nawet nie wiedzą.
Poza Wenecją, stolica Francji to chyba najpiękniejsze miejsce na świecie. Z tym, że wszechobecna nieuczciwość wrośnięta w mentalnośc Wenecji czasami męczy. Francuzi wydaja się być bardziej dumni, przekonani o wyjątkowości miejsca, w którym dane jest im żyć, potrafią jednocześnie delektować się tym uczuciem bez potrzeby zarabiania na każdym kroku na turystach.
Jest wiele cudownych miast, Berlin również jest cudownym miejscem, miastem dla młodych ludzi kochających wolność i alternatywne sposoby myślenia. Jednak to w Paryżu jest klasa. Nie jest pryzpadkiem, że takie pojęcia jak elegancja, galanteria, charme, esprit wszystkie wywodzą się z francuskiego. Tak samo jak -maniera- pierwotnie wyrażenie zawierajace w sobie pojęcia maniery i styl. W Francji życie jest teatrem i każdy powinien znać zasady poruszania się na scenie życia. Savoir-vivre i szacunek dla własnego wyglądu nie mogą być mu obce.
Bardzo cennym w Paryżu jest,iż takie osoby jak Lepper, Gosiewski i inni pospolici krzykacze gasną tu onieśmieleni i nie trzeba im mówić, oni sami wiedzą, że nie mają tu czego szukać.
Na ulicach widać ludzi, co prawda zabieganych jak w kazdym wiekszym mieście, ale mimo wszystko jakby bardziej ustylizowanych i zadbanych.
W miejscu, w którym dzięki Coco Chanel dokonało się wyzwolenie kobiet dochodzimy do pierwszego punktu, w którym granica francusko-polska, pomimo Unii Europejskiej pozostaje ciagle zamknięta. Podczas gdy polskie kobiety często do Paryża pasują, polscy mężczyzni są całkowicie out. I to nie tylko w porównaniu do francuskich. Polskie kobiety często są zafascynowane obcokrajowcami nie wyłącznie z powodów finansowych, ale też a moze i przede wszystkim dlatego iż nagle uświadamiają sobie, że można inaczej. Że mężczyzna może być zadbany, czysty bez brudu za nieobciętymi paznokciami i żółtej mazi wypływajacej z uszu. Że pielęgnacja ciała nie musi być dla mężczyzny niczym podwazającym jego męskość. Że mężczyzna może pięknie pachnieć, mieć czyste buty, nie nosić tragicznego wąsika. Że jedynym sposobem mężczyzny na wieczorną rozrywkę nie musi być picie wódki na umór. Że garnitur z balu maturalnego po dziesięciu latach nie jest już godny damy u jego boku.
Niektórym mężczyznom wydaje się i czynią to swoją dewizą życiową, że wystarczy kupić garnitur na targu, buty za dziesięć złotych, założyć krawat ze studniówki i skorzystać z dobrodziejstw prysznica na wieczór przed planowanym wyjściem , a cała resztę załatwi ich wdzięk i ze tego nie widać ani nie czuć. Otóz chciałem co niektórych wyprowadzić z błędu. To jest jak najbardziej widać. A już kobiety dostrzegają to natychmiast.
Drugim punktem jest jedzenie. Jaką rozkosz sprawia jedzenie, gdy człowiek wie jak się to robi, można tez przekonać się w Francji. Gotowanie to jedna z ważniejszych sztuk. Jej wyniku nie powinno się bezczescić pośpiechem czy doborem małowartosciowych składników. Jedzenie nie oznacza tylko przyjmowania pokarmów w celu dostarczenia nośników energii, ale jest raczej możliwością towarzyskiego spotkania i częścią delektowania się życiem. Różnorodność i niepowtarzalny smak francuskiej kuchnii jest prawdziwą ucztą dla podniebienia. Śniadanie (petit dejeuner) raczej w naszym rozumieniu skromne, choć smak prawdziwego paryskiego croissant i świezych konfitur są doskonałym startem dla szczęśliwego dnia. Poza tym trzeba w końcu zostawić trochę miejsca na dużo obfitszy obiad, tóry trwa około dwóch godzin, a i tak jest mniej więcej o połowe tańszy niż kolacja. Większośc restauracji nie otwiera wieczorem przed 20-stą godziną. Po małym Aperitif ( Kir, Champagne albo Pastis), którym kończymy z pospolitą codziennością, często podawana jest jakaś mała niespodzianka dla podniebienia -amusegueule, która przygotowuje nas na głowny posiłek. Teraz trzeba wybrać między posiłkiem a la carte albo menu. Przy pierwszym ma się większy wybór, ale też cała uciecha więcej kosztuje. W czasach kryzysu finansowego nie oczekuje się już na szczęście wyboru czterech pozycji. Jednakże przystawka i danie głowne albo danie głowne i deser są obowiazkiem. Tradycyjne menu składa się z przystawki (entree), dania głownego, mięso (viande) albo ryba (poisson) i na koniec wyboru serów (fromage) albo słodkiego deseru. Zwykła woda (eau en carafe) i chleb stoją gratis na stole. Cafe, espresso są ukoronowaniem wieczoru. Karta win jest oczywiście nieskończona i tematem na oddzielny wpis. Zwracam uwagę, że wino jest serwowane tylko do jedzenia, nigdy po nim.
Szczególną rozkoszą dla podniebienia jest szala ze świezymi owocami morza, podanymi na lodzie. Ostrygi, małże, kraby, ośmiornice, ślimaki już samym wyglądem wprawiają w dobry humor. Jednak jeśli ktoś probuje takie delikatesy po raz pierwszy, polecam raczej powolne wprowadzanie żołądka w cudowny świat smaków morskich. Zapewniam, że każdy bez wyjątku nauczy się delektować darami z głębin mórz
Wielu Polaków , a wynika to oczywiście niestety z możliwości finansowych, nauczyło się jezdzic na wycieczki i odżywiać się z różnych puszek i przeżywać za dwa Euro dziennie, czym się jeszcze chwalą!
Jest todopuszczalne u gimnazjalistów i studentów, ktorzy i tak mają inne rozkosze w głowach. O wszystkich innych trzeba niestety powiedzieć, że co prawda byli w Paryżu, ale tylko prawie byli...
Ale to i tak lepsze niż w ogóle nie być
Byłem świadkiem zderzenia samochodów na jednym z większych skrzyżowań. Panowie spojrzeli na siebie z okien swoich samochodów, sprawdzili czy samochód jeszcze jedzie i.. rozjechali się w swoich kierunkach. Całe zdarzenie nie było nawet na tyle istotne, żeby wysiąść z samochodu i zobaczyć jakie wgięcie wynikło z bliskiego spotkania na skrzyżowaniu. Takie rzeczy nie są istotne, trudno spotkać samochód bez rysy czy wgięcia. Sztuka delektowania się życiem.
Przeczytałem tu ostatnio o trzech rasach, między którymi juz niedługo rozegra się ostateczna rozgrywka o władzę nad światem. Jednoczesnie słyszę o konieczności rozprawienia się z Unią Europejską jako hamulcem naszego rozwoju. A ja się pytam w jaki sposób niby pojedyncze narody europejskie mają przeciwstawić się np. miliardom Chińczyków? Czyż właśnie nie połączenie sił przy zachowaniu dumy i kultury Francuzów, precyzyjności i perfekcyjności Niemców, doświadczenia i kontaktów Anglików może uchronić starą Europę? Już abstrahując od faktu iż jest to jedyna szansa takich krajów jak Polska na skok rozwojowy i oczywiście ucywilizowanie mężczyzn;)
Pozdrawiam
pM
„ Czy może przebookować państwu z przesiadką w Wiedniu z innego lotniska? odezwała się plynnie mówiąca po angielsku Azjatka na lotnisku Orly
„Ach z przesiadką..., nie nie zaczekamy do jutra na regularny lot”
Kto nigdy nie siedział w romantycznej kafejce na Montmartre pewnie nigdy też nie zrozumie dlaczego Hemmingway, Chopin czy Picasso ciągle powracali pod wieżę Eiffla w poszukiwaniu natchnienia. Gdzież indziej Mickiewicz mógł napisać swoje największe dzieła? Skąd indziej Giedroyc mógł spojrzeć z nowymi ideami na Polskę? W jakim innym miejscu można naprawdę docenić Kieślowskiego?
Czy ktoś kto nigdy nie miał, bedac na szczycie wieży Notre Dame, niczym Quasimodo w towarzystwie kamiennych posągów, Paryża u swoich stóp, może w ogóle powiedzieć o sobie, że żył?
Może...ale nigdy nie zazna uczucia, że nawet mając wygląd szkarady można wypełnić się niepowtarzalnym pięknem i unieść się w takie miejsca, o których istnieniu inni nawet nie wiedzą.
Poza Wenecją, stolica Francji to chyba najpiękniejsze miejsce na świecie. Z tym, że wszechobecna nieuczciwość wrośnięta w mentalnośc Wenecji czasami męczy. Francuzi wydaja się być bardziej dumni, przekonani o wyjątkowości miejsca, w którym dane jest im żyć, potrafią jednocześnie delektować się tym uczuciem bez potrzeby zarabiania na każdym kroku na turystach.
Jest wiele cudownych miast, Berlin również jest cudownym miejscem, miastem dla młodych ludzi kochających wolność i alternatywne sposoby myślenia. Jednak to w Paryżu jest klasa. Nie jest pryzpadkiem, że takie pojęcia jak elegancja, galanteria, charme, esprit wszystkie wywodzą się z francuskiego. Tak samo jak -maniera- pierwotnie wyrażenie zawierajace w sobie pojęcia maniery i styl. W Francji życie jest teatrem i każdy powinien znać zasady poruszania się na scenie życia. Savoir-vivre i szacunek dla własnego wyglądu nie mogą być mu obce.
Bardzo cennym w Paryżu jest,iż takie osoby jak Lepper, Gosiewski i inni pospolici krzykacze gasną tu onieśmieleni i nie trzeba im mówić, oni sami wiedzą, że nie mają tu czego szukać.
Na ulicach widać ludzi, co prawda zabieganych jak w kazdym wiekszym mieście, ale mimo wszystko jakby bardziej ustylizowanych i zadbanych.
W miejscu, w którym dzięki Coco Chanel dokonało się wyzwolenie kobiet dochodzimy do pierwszego punktu, w którym granica francusko-polska, pomimo Unii Europejskiej pozostaje ciagle zamknięta. Podczas gdy polskie kobiety często do Paryża pasują, polscy mężczyzni są całkowicie out. I to nie tylko w porównaniu do francuskich. Polskie kobiety często są zafascynowane obcokrajowcami nie wyłącznie z powodów finansowych, ale też a moze i przede wszystkim dlatego iż nagle uświadamiają sobie, że można inaczej. Że mężczyzna może być zadbany, czysty bez brudu za nieobciętymi paznokciami i żółtej mazi wypływajacej z uszu. Że pielęgnacja ciała nie musi być dla mężczyzny niczym podwazającym jego męskość. Że mężczyzna może pięknie pachnieć, mieć czyste buty, nie nosić tragicznego wąsika. Że jedynym sposobem mężczyzny na wieczorną rozrywkę nie musi być picie wódki na umór. Że garnitur z balu maturalnego po dziesięciu latach nie jest już godny damy u jego boku.
Niektórym mężczyznom wydaje się i czynią to swoją dewizą życiową, że wystarczy kupić garnitur na targu, buty za dziesięć złotych, założyć krawat ze studniówki i skorzystać z dobrodziejstw prysznica na wieczór przed planowanym wyjściem , a cała resztę załatwi ich wdzięk i ze tego nie widać ani nie czuć. Otóz chciałem co niektórych wyprowadzić z błędu. To jest jak najbardziej widać. A już kobiety dostrzegają to natychmiast.
Drugim punktem jest jedzenie. Jaką rozkosz sprawia jedzenie, gdy człowiek wie jak się to robi, można tez przekonać się w Francji. Gotowanie to jedna z ważniejszych sztuk. Jej wyniku nie powinno się bezczescić pośpiechem czy doborem małowartosciowych składników. Jedzenie nie oznacza tylko przyjmowania pokarmów w celu dostarczenia nośników energii, ale jest raczej możliwością towarzyskiego spotkania i częścią delektowania się życiem. Różnorodność i niepowtarzalny smak francuskiej kuchnii jest prawdziwą ucztą dla podniebienia. Śniadanie (petit dejeuner) raczej w naszym rozumieniu skromne, choć smak prawdziwego paryskiego croissant i świezych konfitur są doskonałym startem dla szczęśliwego dnia. Poza tym trzeba w końcu zostawić trochę miejsca na dużo obfitszy obiad, tóry trwa około dwóch godzin, a i tak jest mniej więcej o połowe tańszy niż kolacja. Większośc restauracji nie otwiera wieczorem przed 20-stą godziną. Po małym Aperitif ( Kir, Champagne albo Pastis), którym kończymy z pospolitą codziennością, często podawana jest jakaś mała niespodzianka dla podniebienia -amusegueule, która przygotowuje nas na głowny posiłek. Teraz trzeba wybrać między posiłkiem a la carte albo menu. Przy pierwszym ma się większy wybór, ale też cała uciecha więcej kosztuje. W czasach kryzysu finansowego nie oczekuje się już na szczęście wyboru czterech pozycji. Jednakże przystawka i danie głowne albo danie głowne i deser są obowiazkiem. Tradycyjne menu składa się z przystawki (entree), dania głownego, mięso (viande) albo ryba (poisson) i na koniec wyboru serów (fromage) albo słodkiego deseru. Zwykła woda (eau en carafe) i chleb stoją gratis na stole. Cafe, espresso są ukoronowaniem wieczoru. Karta win jest oczywiście nieskończona i tematem na oddzielny wpis. Zwracam uwagę, że wino jest serwowane tylko do jedzenia, nigdy po nim.
Szczególną rozkoszą dla podniebienia jest szala ze świezymi owocami morza, podanymi na lodzie. Ostrygi, małże, kraby, ośmiornice, ślimaki już samym wyglądem wprawiają w dobry humor. Jednak jeśli ktoś probuje takie delikatesy po raz pierwszy, polecam raczej powolne wprowadzanie żołądka w cudowny świat smaków morskich. Zapewniam, że każdy bez wyjątku nauczy się delektować darami z głębin mórz
Wielu Polaków , a wynika to oczywiście niestety z możliwości finansowych, nauczyło się jezdzic na wycieczki i odżywiać się z różnych puszek i przeżywać za dwa Euro dziennie, czym się jeszcze chwalą!
Jest todopuszczalne u gimnazjalistów i studentów, ktorzy i tak mają inne rozkosze w głowach. O wszystkich innych trzeba niestety powiedzieć, że co prawda byli w Paryżu, ale tylko prawie byli...
Ale to i tak lepsze niż w ogóle nie być
Byłem świadkiem zderzenia samochodów na jednym z większych skrzyżowań. Panowie spojrzeli na siebie z okien swoich samochodów, sprawdzili czy samochód jeszcze jedzie i.. rozjechali się w swoich kierunkach. Całe zdarzenie nie było nawet na tyle istotne, żeby wysiąść z samochodu i zobaczyć jakie wgięcie wynikło z bliskiego spotkania na skrzyżowaniu. Takie rzeczy nie są istotne, trudno spotkać samochód bez rysy czy wgięcia. Sztuka delektowania się życiem.
Przeczytałem tu ostatnio o trzech rasach, między którymi juz niedługo rozegra się ostateczna rozgrywka o władzę nad światem. Jednoczesnie słyszę o konieczności rozprawienia się z Unią Europejską jako hamulcem naszego rozwoju. A ja się pytam w jaki sposób niby pojedyncze narody europejskie mają przeciwstawić się np. miliardom Chińczyków? Czyż właśnie nie połączenie sił przy zachowaniu dumy i kultury Francuzów, precyzyjności i perfekcyjności Niemców, doświadczenia i kontaktów Anglików może uchronić starą Europę? Już abstrahując od faktu iż jest to jedyna szansa takich krajów jak Polska na skok rozwojowy i oczywiście ucywilizowanie mężczyzn;)
Pozdrawiam
pM
przyjaciel Moniki - pozostałe wpisy
- 14 lutego 2010 r.
Ewa nie z Adama, ale pomimo Adama
Poza wiosną, latem i jesienią zima jest moją najbardziej ulubioną porą roku.->> - 1 lutego 2010 r.
Kalosh nominowany, a tu tak cicho?
Wlasnie zajrzalem na onet, o 15-tej mieli podac wyniki nominacji do glownych nagrod konkursu w poszczegolnych kategoriach...i podali. ->> - 16 stycznia 2010 r.
Cywilizacja świra. Terapia niestandardowa dla normalnych.
Zimno. Całe szczęście, że mamy globalne ocieplenie, bo w innym wypadku z pewnoscia bylibysmy juz w srodku kolejnej epoki lodowcowej, zapieprzajac z mamutem, wiewiórką i orzeszkiem na południe. ->> - 10 stycznia 2010 r.
Jenny
Zachodzące słońce tego póżno-wrześniowego wieczoru muskało szczególnie delikatnie rumiane policzki Jenny, wkradając się ze swoimi ciepłymi promieniami przez wąskie okno do małego, czystego pokoiku o b->> - 21 grudnia 2009 r.
Ojciec milicjant nie jest komunista
Uff, az mi glupio. Tego sie nie spodziewalem.->> - 15 grudnia 2009 r.
Polacy maja doskonalych lekarzy i przede wszystkim bezplatna, darmowa sluzbe zdrowia.
Z cyklu Polacy i komunizm. Czesc pierwsza.->> - 8 grudnia 2009 r.
Imperium idiotow kontratakuje;)
Wiele rzeczy mozna latwo zdefiniowac. Jesli ja rozmawiam z Bogiem, to nazywa sie to modlitwa. Jesli Bog przemawia do mnie, nazywa sie to juz psychoza.->> - 30 listopada 2009 r.
Totalna krytyka wszystkiego.
Wielu zarzuca mi, że tak często chwalę Polskę, oczekując dla niej szacunku i docenienia sukcesów na stosunkowo krótkiej drodze wolności, a przez SSwoje niemiecko/różowe okulary (zresztą niemiecko-róż->> - 26 listopada 2009 r.
Sprostowania
Nie jestem w stanie z braku czasu napisac dluzszego tekstu, choc pojawil sie bardzo dobry UFO-temat (jeden z bardziej przeze mnie ulubionych), ktory poruszyl Matka Kurka.->> - 17 listopada 2009 r.
Ale to Audi to kurwa tandeta panie
Powiedzcie mi jak się czuje taki kibel?. Ciagle ma nasrane. Nigdy nie wie czy dopadnie go znienacka luzny stolec, a może ktoś go oleje z góry.->> - 11 listopada 2009 r.
Zamach na Dworzec Centralny w Warszawie!
... Wy to macie dobrze. Piękne święto, powód do dumy całego narodu. Dzień wolny od pracy. Czego chcieć wiecej? ->> - 8 listopada 2009 r.
Przyjaciel Moniki w roli adwokata diabła o świńskich cechach
Hm...będzie wesoło i poważnie. Powiedziałbym śmiertelnie poważnie.->> - 15 października 2009 r.
Każdy kraj ma taki kabaret na jaki sobie zasłużyli jego obywatele
-Czaruś ja ci to kurwa załatwie, luz- ->> - 2 października 2009 r.
Nawet tysiąc Alicji z krainy praw kobiet nie przekona mnie, ze aborcja to nie jest ... .
Przyznam się, że troche mnie to wszystko irytuje. Przy całym moim nowoczesnym podejściu do życia, nie lubie jednak zakłamania. Nie wymagam wiele. Chcę tylko, aby nazywac życie po imieniu. ->> - 22 września 2009 r.
Nocne, przesiakniete erotyzmem rozwazania filozoficzne przyjaciela Moniki czyli penis jak szafa z ikei.
Na podstawie wlasnych doswiadczen i zaszlyszanych niemieckich humoresek. ->> - 15 września 2009 r.
przepraszam, bo jestem w rozjazdach.
Czy moge wplacic jeszcze skladke na ten notebook? pozdr.->> - 10 września 2009 r.
Najswiezsze komentarze po meczu
Panie Brozek, co pan sadzi o przebiegu meczu? -No,he, no.. bylismy przekonani, ze na pewno wygramy i tak tez sie zaprezentowalismy, przynajmniej w pierwszych trzydziestu sekundach. ->> - 6 września 2009 r.
Co DO ROLI nicka i gospodarza
Czegoś tu nie pojmuje. Co ktoś ma przeciw nickom?. Przecież kazdy człowiek, gdy tak naprawde świadomie zaczyna żyć i tworzyć, rozpoczyna swój proces twórczy od noc nicka. ->> - 30 sierpnia 2009 r.
Ukraina i polscy bandyci. Czesc druga o tym o czym Polacy wola nie mowic
"Tadeusz Chrzanowski po czterdziestu trzech latach od tamtych wydarzeń wspominał: I z tamtego czasu też zachowałem taką kliszę: ojca purpurowego na twarzy i krzyczącego, choć nie wolno było mu się den->> - 28 sierpnia 2009 r.
Ukraina i polscy bandyci, ale w czesci pierwszej tez o rewolucji pazdziernikowej, czyli najwiekszym zarcie w historii ludzkosci
Prolog Przyszli gdzieś o drugiej w nocy. „Wychodżcie!” Pradziadek spodziewał się tego od paru dni. „Oszczędzcie rodzinę” „Chodz z nami do lasu, rodzina moze zostać” ->> - 24 sierpnia 2009 r.
Mojego dziadka z UPA nie mozna obrazic, wiec na pewno wygram wybory
Tekst ten dedykuje emalii, ktora tak urazila uwaga Zygfryda Gdeczyka o bandyckim stylu mego pisania. ->> - 26 lipca 2009 r.
W czterdziesta rocznice wyladowania Amerykanow w Wietnamie, Polacy tez chca na Ksiezyc
Wesele bylo ekologiczne, prawdziwy powrot do natury. W Niemczech ostatnio strasznie modne. Samo zdrowie, nic dodac nic ujac. Po prostu raj na Ziemi.->> - 20 lipca 2009 r.
Kod przyjaciela Moniki
Apropos ewolucji, wiary, naszych zapomnianych krewnych, Unii europejskiej i wszystkiego Przepis na czlowieka ->> - 5 lipca 2009 r.
Konwersacja z obcokrajowcem
Na zachodzie Europy kursuje stara, przytaczana juz przeze mnie anegdota o europejskim piekle i europejskim niebie.->> - 1 lipca 2009 r.
Historia wedlug przyjaciela Moniki. Czesc trzecia. Z kobieta nawet cezar nie wygra i chrzescijanie wszystkich krajow laczcie sie
W roku 325-tym po Chrystusie spotykaja sie dwa zrodla, odwiecznie odzywiajace i ksztaltujace kulture europejska, antyczne i zydowskie.->> - 28 czerwca 2009 r.
Homoseksualni zaplodnieni in vitro zyja dluzej
Przepraszam, ze sie wtracam, bo mialem sie na te tematy nie wypowiadac, ale poniewaz wczoraj miotalem sie nerwowo po przepracowanej nocy z powodu przechodzacej dokladnie przed moja kamienica parady ro->> - 27 czerwca 2009 r.
Nocne rozwazania o wychowaniu emocjonalnym na przykladach
Jak juz kiedys napisalem o mojej genezie, wyklulem sie z probowki po akcie polaczenia zenskiego pl. nicka z meska komorka jalowa i dodatkiem szlachetnego alkoholu, ->> - 26 czerwca 2009 r.
Thank you for the kiss
I?m bad I? m bad OK. That?s what you expect From a smooth criminal And it doesn?t matter If you?re black or white, Fuck it! my liberian girl Cause they don?t care about us anyway ->> - 22 czerwca 2009 r.
Dlugi, dlugi, dlugi czyli dlaczego Polak przy Niemcu to pan na wlosciach;)
Jedna z glownych zasad ekonomii glosi, ze najlepszy zwiazek jest taki, gdy ona jest gola, a on ma dlugi. ->> - 21 czerwca 2009 r.
Postep. Zostan ojcem chrzestnym
Gdy rozmawiam sam ze soba czesto czuje sie niezrozumiany i zdegustowany arogancja rozmowcy.->> - 10 czerwca 2009 r.
Polen, Polen über alles
czyli Nizea albo smierc...(bo jak to tak uszczuplac naszej wagi w Europie) ->> - 3 czerwca 2009 r.
O materializmie, marzeniach, poetach i nickach słowa Yoladą spisane (styl zerzniety bez zgody autora)
Czy za zamkniętymi na ość cież! drzwiami NIE DOŚĆ CI ? gniony poeto dostrzegasz milczenie kary GOD NIE! na rzeż prowadzonych o! więc czemu nic nie robisz!? ->> - 30 maja 2009 r.
Czy male moze byc na tyle duze, zeby bylo lepsze niz gorsze?
Gdy bylem mlody, wszystko bylo latwiejsze. W wieku szesnastu lat w moim pamietniku notowalem: ->> - 17 maja 2009 r.
Badz lepszy od Tuska, czyli rola Polski w swiecie
George Friedman w swojej fantastycznej wizji swiata niedalekiej przyszlosci ?Nastepnych sto lat? nadaje krajowi znad Wisly status globalnego mocarstwa.->> - 10 maja 2009 r.
Najwieksza impreza w historii ludzkosci
Uwaga, uwaga, stancie teraz wszyscy twardo dwoma nogami na ziemi!->> - 8 maja 2009 r.
Polska ballada o kurniku
W wirtualnej krainie wrzalo.->> - 7 maja 2009 r.
Go west! Cz.2 Polskie mity i kity
"Ich habe nie an unserer Chancenlosigkeit gezweifelt." Nigdy nie watpilem w to, ze nie mamy zadnych szans. To modlitwa kazdego Polaka. ->> - 6 maja 2009 r.
Go west!
Kiedys ogladalem mecz Anglia- Kamerun. Nie powiem...ciekawe widowisko, po jednej stronie egzoci, dzika kultura, polanalfabeci...po drugiej stronie Kamerun. ->> - 23 kwietnia 2009 r.
Wiara Was uzdrowi
Wszystkim klamczuchom, ktorzy narzekaja na brak energii i ze nic sie nie da zrobic, chcialbym przypomniec, ze wedlug powszechnie znanego wzoru E=mc? kazdy czlowiek kryje w sobie wiecej energii niz kil->> - 26 marca 2009 r.
POLSKA reszta swiata 10:1, a wszyscy tacy wkur... chodza.
Chcialbym na wstepie zauwazyc, ze piszac pierwsze zdanie jeszcze nie zdaje sobie sprawy, iz bedzie to doskonaly tekst (nawet dla mezczyzn...) ->> - 8 marca 2009 r.
Polska popelnia duzy blad
Wiele slow poswiecilem juz stosunkom polsko-niemieckim. Ostatnio zastanawialem sie nad geneza dosc marnego obrazu Polaka w oczach przecietnego Niemca.->> - 7 marca 2009 r.
Historia wedlug przyjaciela Moniki. Czesc druga (Dluga droga od homoseksualnego filozofowania do kontrowersje.net)
Starozytni Grecy wymislili wszystko, co Europa pareset lat pozniej po mozolnej drodze, uslanej wieloma wyrzeczeniami, nieporozumieniami, wojnami i milionami zabitych, ponownie odkryje. ->> - 26 lutego 2009 r.
Historia wedlug przyjaciela Moniki. Czesc pierwsza (Wielki Wybuch, Biblia, Intrygi Zeusa)
Wstep ->> - 18 lutego 2009 r.
Die Polacken
Na wstepie chcialem podkreslic, ze obecnie stosunki polsko-niemieckie znajduja sie w najlepszym okresie od wielu setek lat, a obraz Polaka w Niemczech nabiera coraz bardziej pozytywnego charakteru, pr->> - 11 lutego 2009 r.
Zalozylem na chwile okulary Juzwy i w koncu przejrzalem na oczy. Polska jest czeska.
Trafilem dosc przypadkowo na tekst kolegi Juzwa ? Do inteligentnych inaczej?. Wczesniej tam nie zajrzalem. Moze nie czulem sie adresatem, a tu taka niespodzianka.->> - 8 lutego 2009 r.
Lis w wielkim miescie
Jeszcze bardzo niedawno temu nie bylem w stanie wyobrazic sobie, ze istnieje jakies zycie po trzydziestce.->> - 1 lutego 2009 r.
Czy jestescie gotowi? Wszystko co chcielibyscie wiedziec o tolerancji, ale boicie sie zapytac.
20-cia lat po obradach Okraglego Stolu Polska osiagnela wiele i nie powoli, lecz szybko zmienia sie w bogaty kraj.->> - 26 stycznia 2009 r.
Forsy nie brakuje, a ja sie pytam czy ktos w tym kraju ma kalkulator?
Polska sluzba zdrowia jest doslownie DARMOWA, nawet z lapowkami. ->> - 23 stycznia 2009 r.
Polski kibic masochista
W sumie miala to byc tylko odpowiedz na post, ktory napisal koninek, ale wyszedl tak dlugi tekst, ze zamieszczam go oddzielnie. Polacy przed meczem z Niemcami: ->> - 22 stycznia 2009 r.
Marx reloaded. Psychoanaliza mediow
What we've got here is failure to communicate. Some men you just can't reach... Guns N' Roses. Tak mi sie skojarzylo? ->> - 17 stycznia 2009 r.
Rany boskie;)
Na miejscu Boga mialbym taki plan. Ale na szczescie nie posiadam kompetencji do sprawowania tej fuchy. To bardzo stresujaca, ciezka i niedoceniana praca i na pewno bym sie wrzodow nabawil. ->> - 14 stycznia 2009 r.
O klęsce Hitlera w potyczce z panem Bolkiem, która przeszla bez echa, bowiem Polacy już dużo wcześniej wydali na siebie wyrok.
Ku spisaniu tych kilku zdan sklonily mnie ostatnie dyskusje na temat cech narodowych, Litwinow, Zydow itp. ->> - 6 stycznia 2009 r.
Berlin to jedno wielkie Russendisco i antyamerykanska parada
Po przepracowanej nocy sylwestrowej byłem w kiepskim humorze, ale w końcu ktoś musi pracować, aby inni mogli się bawić. ->> - 30 grudnia 2008 r.
SWIATLO na Swieta i Nowy Rok
Dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą. Polacy są poetami w polityce, a politykami w poezji. Otto von Bismarck Czasami cos w tym jest, nawet na kontrowersje.net. ->> - 19 grudnia 2008 r.
Pizza kaputt
Antonello ruszyl szybkim krokiem po wynajetego dzis transportera , aby postawic go tuz przed restauracja w waskiej uliczce kamienic mieszkalnych, których parter wypelnialy mniejsze czy wieksze knajpki->> - 15 grudnia 2008 r.
Jak nie wywolalem Trzeciej Wojny Swiatowej
Nazywam się Jaroslaw, Jaroslaw Kaczynski i nigdy nie byłem agentem zreszta to nawet technicznie niemożliwe, bo ja i przede wszystkim mój brat z zasady niczego nie podpisujemy ->> - 7 grudnia 2008 r.
Wierny idei do samego KONCA, czyli krotki przepis na czlowieka honoru. Czesc trzecia
Moja idea poniosla kleske. Decydowalem o zyciu innych niczym BOG, HONOR to moja specjalnosc, a OJCZYZNA po wprowadzeniu mojej idei jest bankrutem ->> - 7 grudnia 2008 r.
Trzech ludzi honoru, w tym dwoch z podworka, a jeden z salonu
Tu nie chodzi o to czy ktos się do wiezienia nadaje czy nie. To dla mnie sprawa drugorzedna. Tu chodzi o definicje honoru.->> - 6 grudnia 2008 r.
Z ziemi wolskiej do Polski czyli on i on.
Rozne drogi prowadza przez marchewkowe pole na sam szczyt. Kto wybral najlepsza z drog, kto się zagubil aby wrocic na wlasciwa droge, a kto szedl do nikad po trupach? ->> - 5 grudnia 2008 r.
male marchewkowe Pole
"wszystkooo siee mooze zdarzyc wszystttko siie mooze marchewkooowe Poooleeeee! " ->> - 28 listopada 2008 r.
Polak Niemiec dwa bratanki, tylko Matka Kurka miedzy nimi.
Aby zakonczyc nigdy nie konczacy się watek polsko-niemiecki dokonalem dzisiejszej nocy podsumowania anlizy na podstawie ktorej pospiesznie informuje, ze Niemcy roznia się od Polakow tylko jednym drobn->> - 26 listopada 2008 r.
Kochajcie braci zza Odry, ale liczcie przede wszystkim na siebie
Niemcy zdradzone przez Yo le dla zielonych trawnikow sa godne jej marzen z mlodosci...->> - 23 listopada 2008 r.
Czym rozni się Radio Maryja od kontrowersje.net ?
Mam nadzieje i oczywiście jestem przekonany, ze nie tylko tym, ze jeśli w Radio Maryja pan Zybertowicz powie przewrotnie czy nie, ze Michnik , bo siedzial w wiezieniu, to zawsze ma racje...->> - 21 listopada 2008 r.
Tolerancja
Die schwarze Freude Sie kam Das weiße Lächeln Der dunklen Begierde Aber so warm Aus dem Hexenland Und wirklich bezaubernd die Erscheinung Impulsiv wie ein Vulkan ->> - 16 listopada 2008 r.
Najlepsze gofry sa w namiocie pod Szprotawa. Moje sa za to bardzo kontrowersyjne.
Nigdy nie przypuszczalem, ze przejdzie mi przez klawiature obrona Kaczynskiego czy wojny w Iraku, ale skoro ma byc kontrowersyjnie...->> - 9 listopada 2008 r.
Kraj marzenie, z ktorego mozna byc dumnym, a nie jakis tam polski Golota co po czterech sekundach na kolana pada!
Niedlugo wielkie swieto odzyskania przez Polske niepodleglosci, rocznica momentu w ktorym Polacy powiedzieli ? Tak mozemy i chcemy zbudowac wlasne panstwo? ->> - 8 listopada 2008 r.
Milczenie ptakow
W czasach gdy przerozne zarazy nawiedzaja ludzkosc nikt nie moze sie czuc niezagrozony chociazby ptasia grypa czy kacza wladza. A sprawy sie coraz bardziej komplikuja.->> - 5 listopada 2008 r.
Can we? Yes, of course, we cannot
Gdy caly swiat pasjonuje sie czy Ameryka can... I gdy kraj nieograniczonych mozliwosci, w którym milionera od pucybuta tylko jeden kredyt hipoteczny dzieli, czarno na bialym odpowiada ->> - 4 listopada 2008 r.
To, ze w Baltimore na pewno wybiora Murzyna nie jest dziwne, ale dlaczego w Chicago nie wybieraja Polaka? Czyli Klub Polskich Ni
To, ze w Baltimore na pewno wybiora Murzyna nie jest dziwne, ale dlaczego w Chicago nie wybieraja Polaka? Czyli Klub Polskich Nieudacznikow... ->> - 30 października 2008 r.
Nowa twarz
Tak sie nudzilem, zastanawialem, zapadlem w sen i przysnilo mi sie cos takiego: ?A co tak u ciebe w tym palacu smierdzi Lechu? ?To ten kot wciąż pali...? ?Kot, który pali?? ->> - 28 października 2008 r.
Sztuka na trzy akty, albo co to jest dobro wspolne?
Akt 1 ? oddawaj? ?nie oddam? ?mój jest, wczesniej zamowilem? ?pocaluj mnie, jak ty polecisz i tak nigdy nie wiadomo gdzie pilot wyladuje, buhhhaha? ?tak? ... a ty, ty ...to bys najchetniej Luftwaffe polecial, oni się sluchaja co?,ordnung muss sein, hihihi? ? bo mnie to ciagnie do zabawek z pewexu, a nie tam jakies twoje... no nie wiem gruzinskie? ?aaa, spieprzaj dzia... ja to mam salonowe zabawki od tatusia, a nie badziewie z podworka , a poza tym ty i tak wolisz bawic się z Bolkiem? ?eee Bolek przynajmniej plac zabaw dla nas przygotowal? Glos z ko->> - 22 października 2008 r.
Hippokrates mialby niezly ubaw z naszej dyskusji i popieralby prywatyzacje!
Czego tu nie bylo? Bylo o Hippokratesie, hanbie, sklepie meblarskim, o pieczatkach w 15 minut i goracej kawie.->> - 6 października 2008 r.
Jaruzelski nie wytrzymuje konkurencji z Wenecja, a Listkiewicz to czlowiek honoru o slabym zdrowiu
Poniewaz rzadko mam czas cos napisac, chcialbym poruszyc wiecej tematow na raz.->>

