Upolitycznione instytuty naukowe nie są fajne.
Dlaczego PiS boi się, że straci IPN? „Przecież to niezależna instytucja naukowa, to działalność edukacyjna i wystawiennicza, której celem jest prawda i pamięć historyczna.” Dlaczego partia polityczna może lękać się utraty kontroli nad instytucją naukową? Z dwóch powodów - albo sama korzysta na tym politycznie, albo chce żeby nie czerpał tej korzyści ktoś inny.
W obu przypadkach wniosek jest jasny - kto się boi przejęcia IPN przez PO ten przyznaje, że Instytut ten jest realnym przyczółkiem władzy politycznej . Przyznaje że jest upolityczniony, albo przynajmniej, że tak łatwo można go wykorzystać w celach politycznych, że świadczy to o jego wadliwej konstrukcji.
Nie słyszano chyba jeszcze w świecie o takiej instytucji naukowej, która by budziła tyle politycznych kontrowersji. Instytucji naukowej, która posiada śledczo-prokuratorskie kompetencje. Instytucji naukowej, która wykorzystuje swoje uprawnienia w walce z politykami. Instytucji naukowej złej – bo każdy się zgodzi, że instytuty naukowe związane z władzą polityczną, nie są dobre ani dla nauki, ani dla polityki, ani dla niczego innego.
IPN wymaga o wiele głębszych reform niż te proponowane przez PO i podpisane przez Bronisława Komorowskiego. Dobrze jednak, że p. o. prezydenta potraktował uchwalanie prawa w Polsce poważnie, a nie jako okazję do czynienia symbolicznych gestów czy do kolejnego oddania hołdu.
W obu przypadkach wniosek jest jasny - kto się boi przejęcia IPN przez PO ten przyznaje, że Instytut ten jest realnym przyczółkiem władzy politycznej . Przyznaje że jest upolityczniony, albo przynajmniej, że tak łatwo można go wykorzystać w celach politycznych, że świadczy to o jego wadliwej konstrukcji.
Nie słyszano chyba jeszcze w świecie o takiej instytucji naukowej, która by budziła tyle politycznych kontrowersji. Instytucji naukowej, która posiada śledczo-prokuratorskie kompetencje. Instytucji naukowej, która wykorzystuje swoje uprawnienia w walce z politykami. Instytucji naukowej złej – bo każdy się zgodzi, że instytuty naukowe związane z władzą polityczną, nie są dobre ani dla nauki, ani dla polityki, ani dla niczego innego.
IPN wymaga o wiele głębszych reform niż te proponowane przez PO i podpisane przez Bronisława Komorowskiego. Dobrze jednak, że p. o. prezydenta potraktował uchwalanie prawa w Polsce poważnie, a nie jako okazję do czynienia symbolicznych gestów czy do kolejnego oddania hołdu.
neptek - pozostałe wpisy
- 30 marca 2010 r.
„Na ryby - w każdziuteńki wolny dzień!”
Zapuściliśmy się w odmęty dzikiej przyrody, by łowieniu, wraz z kolegami, ryb się oddać beztroskiemu. Słońce grzało, piwo chłodziło, wędki w ruch, raz co raz z ochotą, wprawialiśmy. ->> - 24 marca 2010 r.
Apel do liberałów maści wszelkiej!
Liberale, wybij sobie z głowy neutralność światopoglądową! Przyznaj, że coś takiego nie istnieje, że każde społeczeństwo zbudowanej jest na określonych wartościach i bez tych wartości nie istnieje.->> - 19 marca 2010 r.
Co się właściwie wydarzyło i dokąd zmierzamy
Dlaczego świat kiedy wreszcie po tysiącach lat jest sprawiedliwy, albo przynajmniej najbardziej sprawiedliwy, to zarazem jest taki mierny?->> - 15 marca 2010 r.
Odpieprz się pan od politycznej poprawności! Toż to jeno instynkt samozachowawczy systemów politycznych!
Oj, dostaje się tej naszej politycznej poprawności. Nazywa się ją tandetną, mówi się nawet, że ogranicza wolność słowa, że przybiera formę cenzury.->> - 14 marca 2010 r.
Sekielski sięgnął dna - mistrzu demaskacji rzeczywistości w akcji!
To jest już koniec końców tego pana. Jego losy podzieli zapewne również jego wierny druh Morozowski.->> - 9 lutego 2010 r.
Wybory w demokracji wygrywa energia, świeżość i wizja
Zwycięża ten kto jest w stanie coś zaproponować, kto wyrywa ze stanu apatii, kto uaktywnia energię społeczną. Tak jak PiS po rządach SLD czy PO po PiS, czy wcześniej SLD po AWS. ->> - 7 lutego 2010 r.
Panie premierze melduję wykonanie zadania - po raz drugi.
Wszystko wskazuje na to, że historia zatoczy koło, Komorowski zostanie prezydentem i powtórzy słynne słowa Lecha Kaczyńskiego. ->>

