MatkaKurka - wpisy na blogu w miesiącu 10.2008
- 31 października 2008 r.
Słodki, zabawny, bajkowy, szalony, niepowtarzalny, kochany i niezapomniany PRL!
PRL, komuna, realny socjalizm.->> - 30 października 2008 r.
I sekretarzem KC PZPN został towarzysz Lato, chociaż delegat bratniego ZSRR stanowczo się przeciwstawiał.
Czasami używa się metafory, czy porównań na wyrost, używa się w pewnym kanonie i schemacie obiegowych opinii, ale to co zobaczyłem na zjeździe PZPN nie jest na wyrost i nie jest środkiem stylistycznym->> - 30 października 2008 r.
Jak z anonimowego źródła dowiedziały się kontrowersje.net. Wywiad z posłem szczerością powodowanym.
Matka Kurka: Witaj, wywiad jest anonimowy z obu stron, więc sądzę, że obaj możemy sobie pozwolić na nietypową formułę wywiadu, w którym polityk mówi prawdę. Co Ty na to? ->> - 29 października 2008 r.
Lech Kaczyński ma tylko jednego skutecznego doradcę, jest nim słynny Matka Kurka.
Zacznę tekst od pełnego pychy stwierdzenia: ?No i co nie mówiłem? Czyje na wierzchu??.->> - 28 października 2008 r.
Bardzo dziękuję Panu Janke i zapraszam wraz z przyjaciółmi. Kontrowersje.net powstały dla wszystkich i każdego.
Kontrowersje.net to portal sprawiedliwy za dobre wynagradza, za złe karze.->> - 27 października 2008 r.
Media skupiły się na fakcie spotkania Tusk
Kaczyński, które było towarzyską sensacją. Tak się porobiło, że wszystkie oczy kamer i uszy radiostacji skupiły się na fakcie. Rzadkie zjawisko w mediach, media skupione na fakcie, media z faktami w nazwie to raczej norma, ale media o faktach ? cuda. Spokojnie nic nowego tak naprawdę się nie zdarzyło, media skupiły się na fakcie, ale jakim? Media skupiły się na fakcie, że Kaczyński spotkał się z Tuskiem, na fakcie samym w sobie się skupiły. Nie żeby z tego spotkania coś wyszło, czy się wyniosło, faktem jest, że się spotkali i to był najważniejsz->> - 27 października 2008 r.
Jak prezydent wszystkich Polaków głosujących na PiS rechotał do kredytów zaciąganych w obcej walucie.
W czasach kryzysu i kiedy trwoga człowiek poszukuje wyjaśnienia, wsparcia, pocieszenia i uspokojenia. Kryzys jest, widać go gołym portfelem inwestorów giełdowych, kredytobiorców i importerów. Jakkolwiek nie wszyscy chcą używać słowa kryzys, ponieważ słowo jest mocne i ta moc ma czarny charakter, to nie ma powodu, aby udawać, że nic się nie dzieje. Jak mawiał Kwiczoł do Pyzdry, ?trzeba by jkimsik sposobem?, powiedzieć, że nie jest dobrze, ale z drugiej strony i w tym samym zdaniu, że nie ma tragedii. Człowiek czeka na takie magiczne słowa, bo jak widomo słowa w czas->> - 27 października 2008 r.
Proszę wejdźcie, rozgośćcie się i czujcie się jak w swoim nowym domu. Klucze pod wycieraczką, piwo w lodówce.
Między deklaracjami, intencjami i pobożnymi życzeniami, magicznym słowem jawi się realizacja. Trwa wieczna walka miedzy intencjami i realizacją. Taką bitwę stoczyły również kontrowersje.net, walczyły realizacją z intencjami i deklaracjami. Jak widzicie wygrała realizacja i ponieważ jestem z tą realizacją związany emocjami, bólem, potem i nieprzespanymi nocami, uważam, że realizacja jest profesjonalna i urodziwa. Oczywiście Wasze zdanie może być zgoła odmienne, wszak gust ludzki na pstrym koniu jeździ. Ale tytułem globalnego usprawiedliwienia, muszę odpowiedzieć na ->> - 24 października 2008 r.
Grzegorz Napieralski I Joachim Brudziński to koledzy ze studiów i po fachu. Tusku śpij spokojnie.
W polskiej polityce nie jest dobrze, ale nie jest tragicznie. Jeśli się coś degraduje, to degraduje się to co najgorsze, czyli PiS i SLD.->> - 23 października 2008 r.
Miarą demokracji i poszanowania prawa jest liczba esbeków i złodziei, których państwu prawa uda się uniewinnić.
Mam taki dowcip niewysokich lotów. Wiecie co powstanie gdy pstrykniemy rodzinne zdjęcie działaczom PZPN? Bardzo niedokładny i intuicyjny portret pamięciowy.->> - 22 października 2008 r.
PO roku nie jest dobrze, ale bardzo mnie cieszy, że nie jest gorzej i liczę, że musi być lepiej.
Tekst uspakajająco kojący i pełen nadziei na przyszłość.->> - 21 października 2008 r.
Pozbądźmy się złudzeń i stwórzmy byłą partię z Napieralskim, Błochowiak, Gosiewskim i Kempą
Uprzedzam już na wstępnie, że będę marudził, ale to tylko po to, żeby na koniec powiedzieć coś realnie optymistycznego ? cierpliwości.->> - 20 października 2008 r.
Nie mam pojęcia co wybrać? Państwowe czy prywatne szpitale? Chce wiedzieć, która opcja przewiduje konkurencję?
Reporterzy jednej z bojkotowanych stacji mieli na tyle odwagi, a raczej bezczelności, aby wejść do szpitala i zrobić sondę w sprawie referendum przygotowanego przez Piotra Kownackiego, bo przecież nie->> - 19 października 2008 r.
Palikot moim bohaterem, prezydent Polski pijakiem i chamem. Przyczynek do zagrożeń demokracji.
Przeprosić Palikota, natychmiast przeprosić Palikota, kto jeszcze tego nie zrobił niech spływa, rumieńcem, a najlepiej w ogóle. Mówienie prawdy jest zawsze bardziej ryzykowne od kłamania.->> - 18 października 2008 r.
Dla mnie fan PO od fana PiS różni się jedną literą za dużo i dwoma literami za mało.
Czytam komentarze i biorę sobie do serca, jednak czasami opada mi wszystko co mi do czasu przeczytania sterczało.->> - 17 października 2008 r.
Donald Tusk powinien dać na msze za zdrowie Pan Kownackiego, oby żył jak najdłużej!
Dwa lata mamy z bańki, mówię to z pełnym przekonaniem i daję za to co mówię głowę. Po jednej stronie barykady mamy nieudolnego, zakompleksionego, zdziwaczałego i archaicznego prezydenta, po drugiej leniwego i asekuracyjnego premiera. Gwarancją patowej sytuacji nie jest taki czy inny program polityczny, gwarantem są mentalności obu Panów, czy jak kto woli dwóch Panów i Tuska. Gdy PiS było u władzy jedynym opozycyjnym pomysłem PO, był anty-PiS. W tej chwili role się odwróciły, PiS nie ma nic do powiedzenia poza ?precz z PO?. ->> - 16 października 2008 r.
Znów nam grozi POPiS. II obywatel IVRP namaścił ojców założycieli IIIRP na europejskich mędrców i autorytety!
Nie ma tego złego co by po polsku nie wyszło. Jesteśmy świadkami cudu, cudu obiecanego przez Donalda Tuska.->> - 15 października 2008 r.
Lech Kaczyński pojechał do Brukseli jako wazonik z goździkiem, w najlepszym razie Pierwsza Dama.
No dobrze pojechał i pomińmy pytanie czy miał prawo, czy nie miał, czy jest liderem delegacji, czy sałatkę będzie wcinał jak Dyzma.->> - 15 października 2008 r.
Argument aby oddać rację kto ma rację. Za Kaczyńskim stoi ?Fakt? za Tuskiem kompetencje i konstytucja.
Słucham sobie tych wszystkich dramatycznych wypowiedzi medialnych i nic mnie nie przeraża, nic mnie nie poraża, wszystko mnie bawi.->> - 15 października 2008 r.
A może on się tam pcha z innego powodu?
A może on się tam pcha z innego powodu? On chce się tam wepchnąć i obwieścić Europie, że zrobi łaskę i podpisze traktat. On by wtedy miał jakieś alibi i dlatego się pcha.->> - 14 października 2008 r.
Prezydent Palikot uziemiony. Nigdy Tuska nie podejrzewałem o taki charakter.
Normalnie w takich sytuacjach pisze się pełne potępienia, chłodne, zdroworozsądkowe teksty, a ja napisze prawdę emocjonalną.->> - 14 października 2008 r.
Polityka na poziomie mentalnych impulsów, czyli koniec eksperckiego bajdurzenia!
Polityków to rozumiem, cóż innego mają do roboty politycy oprócz ośmieszania się i budowania piętrowych głupot. Polityków rozumiem, natomiast pojąć nie mogę roli i funkcji tak zwanego eksperta.->> - 13 października 2008 r.
Po co zarażać pilota i psuć samoloty? Wystarczy poprosić Die Tageszeitung o zredukowanie składu polskiej delegacji.
?Najwyższy urząd w państwie? ? brzmi to dosadnie i nie pozostawia maluczkim złudzeń, dopóki maluczcy nie zobaczą, że prezydentem w Polsce może być każdy.->> - 12 października 2008 r.
Radio Maryja z irlandzkim kapitałem i polską intelektualną biedą wchodzi do europejskiej gry.
Radio Maryja zakłada nową partię, ale zakłada starymi sprawdzonymi metodami.->> - 11 października 2008 r.
Czy leci z nami pilot? Lech Kaczyński kolejny raz daje się wciągnąć w grę Tuska i kolejny raz przegra wszystko.
Zakładam jak najgorszą ocenę i scenariusz dla Donalda Tuska. Facet chce w sposób perfidny i wyjątkowo prymitywny chce upokorzyć prezydenta Lecha Kaczyńskiego.->> - 10 października 2008 r.
W świecie pełnym niespodzianek są dwie rzeczy pewne: śmierć oraz pierwsza i ostania kadencja Lecha Kaczyńskiego.
Zakładając jak najgorszą wolę i świadome działania Donalda Tuska, nie sposób tłumaczyć śmieszności Lecha Kaczyńskiego.->> - 9 października 2008 r.
Kto pierwszy cel wyznaczył? A kto miał wszystko za nic? Markowi Grechucie kilka słów poświęcam.
Wychowują nas rodzice, szkoła uczy, podwórko doświadcza, życie weryfikuje.->> - 9 października 2008 r.
Adam Michnik jest wielki i niedościgniony, aby zobaczyć wystarczy spojrzeć na Wildsteina ?drugiego Michnika?.
Obiecałem sobie odpoczynek od redaktora Widsteina, w sumie człowiek nic mi złego nie zrobił, a ja się zawziąłem na Wildsteina jak Wildstein z Ziemkiewiczem na Michnika.->> - 8 października 2008 r.
Za AWS to były czasy! Takie czasy długo nie powrócą, bo nadchodzą czasy pajacujących i pchających się polityków.
I znów nam Pan Donald wszedł smokiem, dwa ciosy z ?karata? i Pan prezydent leży. Prezydent nigdzie nie pojedzie, nie ma dyskusji to nasz szczyt europejski ? zagrzmiał Pan Donald.->> - 8 października 2008 r.
PiS kocha PO. Nie ma innego sposobu na skompromitowanie władzy, niż sprawowanie władzy przez władzę
Wystarczyło nic nie robić, wystarczyło siedzieć cicho i reszta sama się zrobi. I nie wytrzymał, nie dał rady, musiał.->> - 7 października 2008 r.
Panie Donaldzie Tusku nie będę krzyczał CHLEBA, wystarczy, że skończysz Pan te igrzyska!
A dlaczego nie? Niby dlaczego nie? Co w tym złego? To chyba naturalne i autentyczne.->> - 6 października 2008 r.
Donald Tusk Master of Puppets. Krótka historia obywateli II Irlandii, którzy osiedli w I PZPN.
Bazę Pan Donald Tusk ma naprawdę dobrą, ale brak nadbudowy zaczyna powoli męczyć.->> - 5 października 2008 r.
Wszyscy jesteśmy Jaruzelskimi, czyli jak Stefan Chwin przerobił nas na dziadków z Wehrmachtu.
Jeśli to takie ważne dla wielu, choć nigdy nie było ważne dla mnie, no to przeczytam ten przełomowy artykuł Stefana Chwina http://wyborcza.pl/1,76498,5766456,My__Ablowie__czysci_jak_lza.html ->> - 4 października 2008 r.
Problemy dzielą się na społeczne i osobiste. Jeśli chcesz opisac problem społeczny zapomnij o problemach osobistych.
Kto nie był niech żałuje, kto żałuje niech zajrzy na kontrowersje.net Obserwuje sobie wrzenie na portalu kontrowersje.net, póki co i niestety roboczym, niezmiernie i niezmiennie mi wstyd za ten utrzym->> - 3 października 2008 r.
Święta Rada Gabinetowa Najjaśniejszej Rzeczypospolitej powinna się zbierać od walnięcia w wielki dzwon!
Nie ma żartów będzie rada gabinetowa. Rada ma charakter prewencyjny, a właściwie odczyniający i nie chodzi o chemiczne eksperymenty, ale ludowe obyczaje.->> - 3 października 2008 r.
Jeśli mam się ?odpieprzyć do generała?, to Kaczyńskiemu i Ziobro muszę postawić cokoły!
Ciągle i nieustannie wałkujemy temat stanu wojennego i dzieje generała Jaruzelskiego.->> - 2 października 2008 r.
Pani Julia Pitera zwana ?porażką?, w dniu powołania na urząd była skazana na porażkę i to nie jej wina.
Wiedziałem jak to się skończy w dniu, kiedy to się zaczęło.->> - 2 października 2008 r.
Wojna liberalno ? radykalna, czyli pojedynek na zgniłe jaja, pomidory i dyżurne aksjomaty.
Wojna liberalno - radykalna.->> - 1 października 2008 r.
Kibicem jestem od dziecka i mam gorącą, serdeczną prośbę do Panów pismaków. Kibicujcie, albo ZAMKNIJCIE GĘBY!
Kibicem jestem dość zagorzałym i systematycznym, interesuję się, oglądam i chodzę na mecze.->> - 1 października 2008 r.
Czy ktoś pamięta rozmowę Michnika z Gudzowatym? Ja pamiętam i pamiętam, że byłem w szoku!
Pamiętam, może nie jak dziś, bo dziś to pamiętam zupełnie coś innego, ale pamiętam doskonale słynny skandalizujący ?gwóźdź? wbity Michnikowi przez ochroniarza Gudzowatego.->> - 1 października 2008 r.
Nie znam się na prywatyzacji, ale jestem więcej niż pewien kogo należy za brak prywatyzacji posadzić na długie lata.
Nie znam się na mechanizmach, które zadziałały i nie zadziałały w przypadku prywatyzacji polskich stoczni.->>
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 

