Markiz de Mumia - wpisy na blogu w miesiącu 11.2008
- 30 listopada 2008 r.
Terroryzm
Lis zlapany we wnyki odgryzie sobie noge, byle sie wyzwolić. Czlowiek pozbywa sie zgangrenowanej kończyny. Gdy leczenie zawodzi pojawia sie skalpel. Terroryzm. ->> - 26 listopada 2008 r.
Ucho
Paszli won kurwa wasza mać. ->> - 23 listopada 2008 r.
Trochę sobie pobełkocze
Nie czujecie zmęczenia? Zmęczeni mądrościami jakie tu musimy wypisywać. Zmęczeni czujnością by napisać madrzej niż ten, ktory przed momentem był uprzejmy popisać się swoją. Mnie tam wszystko jedno.->> - 12 listopada 2008 r.
Kiedy Prezydent, kiedy Kaczyński a kiedy Lechu?
Co za obyczaje. Panowie Buzek, Miler, Oleksy, inni, tytuowani Panie Premierze. ->> - 9 listopada 2008 r.
Bal
Lubię bale. Bale mnie lubia znacznie mniej. Ale mnie to nie przeszkadzało. Balowałem. ->> - 6 listopada 2008 r.
Frekwencjo Kochana jaja sie robią
Szanowne Panie, Szanowni Panowie Obserwujcie co sie zaczyna robić i "włonczajcie" sie w ten wyścig szczurów. ->> - 1 listopada 2008 r.
Kieliszek do szampana
Znacie to? Znacie, tylko takie wspomnienia chowacie dla siebie. Oboje młodzi, nieśmiali, z desantu do dużego miasta. ->>

